Reklama

Pan Janusz

Pan Janusz

07.08.2017
Czyta się kilka minut
„Ze smutkiem stwierdzam, że wpisy o alkoholu łagodzą polsko-polskie konflikty i wprowadzają pojednawcze wpisy na osi pis-niepis”.
Fot. MAGDA BRAVO
P

Poseł Janusz Piechociński nawet nie wie, że bywa poetą, gdy mistrzowsko wiąże słowa rytmem głosek, tworząc śpiewne frazy w wygłosie twitterowych epigramacików.

Gardzę Twitterem i odczuwam wobec uzależnionych od niego mieszaninę trwogi i złości – trwogi, jaką budzi wiadomość, iż naszemu przyjacielowi obrzydliwy guz zżera nieodwołalnie mózg, złości będącej protestem przeciwko wdeptywaniu ostatków rozumnej komunikacji w coraz głębszy muł. Ale na sądzie ostatecznym karę dla tego, kto to ustrojstwo wymyślił, złagodzą dwa powody. Pierwszy to Donald Trump, dla którego Twitter zdaje się jedynym narzędziem prowadzenia polityki. Kogo choć trochę obchodzi Ameryka, ten musi mieć włączony podgląd na prezydenckie konto. Drugi powód to Janusz Piechociński, z bliżej mi nieznanych powodów prowadzący twitterowe kompendium wszelakiej statystyki i danych. Każdy z tych kawałków wziętych w palce...

5963

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Podobne teksty

Agnieszka Kręglicka, Michał Kuźmiński
Michał Kuźmiński, O. Piotr Jordan Śliwiński OFMCAP
Michał Olszewski

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]