Reklama

Osobna droga Borisa Johnsona

Osobna droga Borisa Johnsona

16.03.2020
Czyta się kilka minut
Brytyjski rząd chce stawić czoło epidemii inaczej niż reszta Europy. Przynajmniej na razie
Protest przed siedzibą premiera na Downing Street przeciwko brytyjskiej polityce wobec epidemii / Fot. Han Yan / Xinhua News / East News
D

Do minionego poniedziałku otwarte były granice, szkoły, restauracje. Dopiero miał zacząć obowiązywać zakaz masowych zgromadzeń. Chronien i mają być natomiast seniorzy powyżej 70. roku życia, przez nawet kilkumiesięczną domową samoizolację.

Powstało wrażenie, że Zjednoczone Królestwo odróżnia się na tle Europy podejściem cokolwiek stoickim. Media donosiły, że premier Johnson i jego doradcy liczą, iż społeczeństwo osiągnie tzw. odporność stadną, czyli że po fali zachorowań większość się uodporni. Ale to ryzykowne: infekcja może dotknąć miliony obywateli, nawet jeśli wielu miałoby przejść ją bezobjawowo lub lekko. List otwarty w tej sprawie wystosowało kilkuset naukowców: wzywają władze do podjęcia bardziej radykalnych środków, i to już teraz, bo ich zdaniem, na podstawie doświadczeń włoskich i hiszpańskich, wkrótce można się obawiać kilkudziesięciu tysięcy infekcji. „Staranie się o »odporność stadną« nie wydaje się obecnie wykonalnym rozwiązaniem, bo wiąże się z jeszcze większym obciążeniem dla służby zdrowia, co niepotrzebnie naraża życie wielu osób” – piszą naukowcy.

Jak dotąd 44 proc. Brytyjczyków uważa, że rząd dobrze radzi sobie z kryzysem (30 proc. sądzi odwrotnie). Trzy czwarte obywateli zmieniło nawyki dotyczące m.in. mycia rąk. Ale czy to wystarczy? Rząd ma w zanadrzu radykalne kroki. Wkrótce zobaczymy, czy się na nie zdecyduje.

Polecamy: "Tygodnik na kwarantannę" - specjalny serwis "TP"

Autor artykułu

Dziennikarka działu Świat, specjalizuje się też w tekstach o historii XX wieku. Pracowała przy wielu projektach historii mówionej (m.in. w Muzeum Powstania Warszawskiego)  i filmach...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]