Opowieść o prawdziwym człowieku

Można krytykować brak pomysłu władz na stulecie niepodległości, ale można też obchodzić je po swojemu. Np. wspominając kogoś, kto namawiał, by nie palić komitetów, tylko zakładać własne. Nie będzie...

Reklama

Opowieść o prawdziwym człowieku

Opowieść o prawdziwym człowieku

05.11.2018
Czyta się kilka minut
Można krytykować brak pomysłu władz na stulecie niepodległości, ale można też obchodzić je po swojemu. Np. wspominając kogoś, kto namawiał, by nie palić komitetów, tylko zakładać własne. Nie będzie to łatwe wspomnienie, ale te łatwe nam po nic.
archiwum Elżbiety Moczarskiej
J

Jacek Kuroń jest mitem o wielu obliczach, i to dla niejednego pokolenia. Wedle dzisiejszej młodej lewicy np. on pierwszy powiedział „Byliśmy głupi” i doprawdy trudno się dziwić, że wydania jego dzieł wszystkich podjęła się „Krytyka Polityczna”, a nie Agora, w której wciąż pracuje wiele osób przezeń wychowanych. Ciut starsi zapamiętali go jednak z telewizji – niemiłosiernie schrypniętego ministra w dżinsowej koszuli, który wygłasza sympatyczne pogadanki o sensie reform Balcerowicza, a potem przywdziewa kucharską czapę i rozdaje na ulicach zupę tym, którzy w nowej rzeczywistości nie mogą sobie poradzić. Jeszcze starsi, jak niżej podpisany, widzieli w nim symbol antykomunizmu: rekordzistę Polski w odsiadywaniu politycznych wyroków (w więzieniach PRL spędził blisko 9 lat) i kogoś, kim komunistyczna propaganda straszyła z intensywnością porównywalną jedynie z Adamem Michnikiem. Ci...

23887

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]