Od Aleksandra Gudzowatego

W plątaninie życia zdarzają się różne zachowania ludzkie...
Czyta się kilka minut

Są wspaniałe, będące wyrazem miłości i tolerancji, ale występują i podłe, okrutne, pozbawione uczuć.



Czasy filmu „W ciemności” są bardzo odległe, dla młodego widza już niezrozumiałe. Mimo to dobrze, że Pani Agnieszka Holland z odwagą podjęła temat bohaterskich Polaków w obronie Żydów.



Jej talent i autorytet przybliżą nam temat dyskryminacji Żydów i na tym tle przeciwnych temu postaw chrześcijańskich, szlachetnych i odważnych.



Przy okazji warto zastanowić się, czy nie zastąpić słowa „Żydzi” określeniem „Polacy żydowskiego pochodzenia”. Żydzi są bardzo mocno związani z historią Polski i jej kulturą.



Żydzi, którzy wyjechali z Polski, w bardzo sentymentalny sposób wspominają swoje zamieszkiwanie u nas.



Karmieni informacjami o funkcjonującym w Polsce antysemityzmie odbierają to jako swoisty dyshonor. Cały czas czuli się Polakami. Zostawili swój ślad w historii Polski, ale także i w naszej kulturze.



W procesie międzynarodowej integracji taka historyczna współodpowiedzialność może dać początek ponownemu odnalezieniu się.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 09/2012