O rzeczach małych

Migawka z telewizyjnego reportażu, przypadkiem ujrzana, tkwi w pamięci nieoczekiwanie długo i coraz mocniej uwiera.
Czyta się kilka minut

Taka banalna historia kilkorga zaledwie ludzi z małej miejscowości, której nazwy nawet nie zapamiętałam. Kobieta otrzymuje decyzją opieki społecznej w gminie rentę na opiekowanie się dwojgiem schorowanych teściów. To brzmi zwyczajnie: „opieka całodobowa”, a oznacza trud nieustanny o wymiarze heroicznym. Tylko że po paru latach nagle się okazuje, iż urzędniczka w gminie popełniła omyłkę: renta się nie należy. A zatem? Kilkusetzłotowa miesięcznie suma zdążyła urosnąć do kilku tysięcy. Teraz te pieniądze, wydawane przecież na codzienną opiekę, trzeba zwrócić. Bo za pomyłkę nie odpowiada urzędniczka, ona nawet teraz przed kamerą uważa, że wszystko jest w porządku. Jej stanowisko wójt potwierdza w całej rozciągłości. A dziennikarz miotający się po gminie zostaje bezradny, tak samo jak kobieta dalej obarczona dwojgiem bezradnych chorych, a teraz jeszcze długiem nie do spłacenia, jawnie niesprawiedliwym.

Z reportażu aż bije oczywistość wniosku: ani cienia dobrej woli u paru ludzi zasiedziałych w swej władzy, w zakamieniały sposób pewnych siebie i zdecydowanych bronić się przed odpowiedzialnością. Ani cienia solidarności z tymi, którym ma się służyć. To nic, że dzieje się to na najmniejszym skrawku polskiej rzeczywistości. Jest okrutnie jasne, że tu niepotrzebna jest rewolucja ustrojowa ani patos podniosłych wzruszeń. Tu brak po prostu czegoś, co jest w repertuarze tak zwanych cnót drugorzędnych, u nas w Polsce raczej niedocenianych: poczynając od znajomości rzeczy, za które wzięło się odpowiedzialność.

Myślę sobie, wracając do tamtego obrazka twarzy zrozpaczonej nieznajomej kobiety, że chciałoby się częściej usłyszeć refleksję nie o tym, co wielkie i największe, lecz o tym małym, które zależy ode mnie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2012