Reklama

Niestrawność hamburgera

Niestrawność hamburgera

16.03.2015
Czyta się kilka minut
Dwa gąsienicowe kolosy ze szczypcami na wysięgnikach skubały po kawałku budynek warszawskiego Sezamu, tak zaniedbany i oszpecony przeróbkami, że nie słychać było w prasie zbyt głośnych protestów obrońców peerelowskiego modernizmu.
FOT. VEGGIE BURGER
P

Pojechałem tam ostatni raz nie po to, by pożegnać gomułkowski dom towarowy, ale by popatrzeć, jak znika walcowata dobudówka ze szkła i aluminium, ikona pionierskiej fazy kapitalizmu III RP: siedziba pierwszej w Polsce placówki fastfoodowej sieci McDonald’s (ustalmy to raz na zawsze: przybytków tego rodzaju nigdy na tych łamach nie nazwiemy restauracjami).

Był to spektakl na swój sposób upokarzający: bolała pamięć, jak bardzo owe toporne kształty oraz zagnieżdżona tamże hamburgerownia były swego czasu namacalnym dla wszystkich znakiem nowoczesności, symbolem dużych przemian i kameralnych radości z drobnych nowinek w kulturze materialnej. Byliśmy wtedy dopiero na początku niesamowitej przemiany w kraj czystych publicznych toalet; zatem sieć, znana każdemu, kto jeździł wcześniej na Zachód, jako ratunek strapionego turysty z pełnym pęcherzem, dawała także obietnicę, że odtąd Polak...

5626

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]