Reklama

Niemcy i nuclear sharing

Niemcy i nuclear sharing

12.09.2016
Czyta się kilka minut
Zaczęło się 60 lat temu.
R

Republika Federalna przystąpiła do „atomowego współposiadania” (to jego niemieckie określenie) zaraz po tym, jak została członkiem NATO, a Bundeswehra niemal od początku istnienia posiadała jednostki, które w razie wojny miały być wyposażone przez USA w broń jądrową.

Nalegały na to władze RFN: kanclerz Adenauer liczył, że udział w nuclear sharing zacieśni więzy z USA (wtedy nieoczywiste) i zwiększy bezpieczeństwo kraju oraz pozycję jego rządu. Z czasem, na początku lat 70., rząd RFN został dopuszczony do Grupy Planowania Nuklearnego NATO – wtedy wąskiego grona wybranych państw, które uczestniczyły w planowaniu wojny nuklearnej.

Był to czas, gdy – przygotowując się na wielką ofensywę Układu Warszawskiego – Amerykanie i ich sojusznicy zakładali, że aby zatrzymać sowieckie masy pancerne (kilkadziesiąt tysięcy czołgów!), trzeba będzie użyć także taktycznej broni atomowej. I...

3085

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]