Reklama

Nie taką Polskę obiecywali

04.05.2010
Czyta się kilka minut
Repatrianci AD 2010 to już nie tylko wzruszeni, wdzięczni rodakom i losowi emeryci na podobieństwo pani Stasi z serialu "Klan". Wielu z nich kraj rodziców wyobrażało sobie inaczej.
Państwo Piwcajkin - ojciec Mikołaj, jego córka Tatiana z mężem Denisem i synem Marcinem. Borek k/Rzezawy, woj. małopolskie, kwiecień 2010 r. / fot. Bartosz Siedlik
E

Eugenia Macedon - łamana polszczyzna, ponad 60 lat, krzepka - gładzi po głowie siedzącą na wózku inwalidzkim staruszkę. W trzyosobowym pokoju stoją szafa, stół, zasłane kocami w kolorową kratę łóżka i telewizor - standard schludnego domu studenta. Wiera Gawłowska, przykuta do wózka matka Eugenii - zgarbiona, nieobecny wzrok - za półtora roku skończy sto lat.

- W Polszy urodzona - uśmiecha się Eugenia.

- Na Ukrainie - Wiera na moment podnosi głowę, by poprawić córkę.

Urodzona w polskiej rodzinie w Kamieńcu Podolskim, przeżyła XX-wieczne zakręty historii: carską Rosję, Sowiecki Sojuz, ukraińską biedę i kazachstańskie mrozy. Na starość dostała w przydziale od Rzeczypospolitej pokój w depeesie z kaloryferem i ciepłą wodą (tego w Kazachstanie nie miała).

Czy czegoś brakuje? A czego ma brakować: regularne jedzenie,...

16741

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]