Reklama

Nie ma się czym chwalić

Nie ma się czym chwalić

19.10.2010
Czyta się kilka minut
Kiedy ktoś mnie pyta o wyznanie, zwykle odpowiadam: "katol otwarty", nie chcąc dopuścić, by choćby przez sekundę podejrzewano mnie o zbyt duże przywiązanie do instytucji, z którą - bądź co bądź - się identyfikuję.
C

Ciepły, jesienny dzień. Róg ulic Freta i Mostowej na warszawskim Nowym Mieście. Spod kościoła paulinów dobiega radosny śpiew sporej grupy ludzi, zgromadzonych - jak by powiedział ks. Tomáš Halík - w ramach zorganizowanej akcji "entuzjazm młodzieży dla Chrystusa". Przechadzam się w gronie znajomych, niczego nie przeczuwając. Atak następuje w najmniej spodziewanym momencie.

- Cześć, jestem Ania - mówi szeroko uśmiechnięta dziewczyna. - Możemy ci zająć chwilę?

- Ależ naturalnie - odpowiadam uprzejmie, spoglądając lodowato na Anię i jej kompana.

- Jak może zauważyłeś, prowadzimy tu taką uliczną akcję...

- Byłoby dziwne, gdybym nie zauważył.

- Jeśli nie masz nic przeciw, chcielibyśmy cię zapytać o twój stosunek do wiary.

W tym momencie coś we mnie pęka.

- Wyznam...

9956

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]