Reklama

Ładowanie...

Kłopotliwe wspólne dobro

12.03.2012
Czyta się kilka minut
W Kościele odnajdujemy zaplecze teoretyczne, np. znakomite encykliki społeczne. Czy jednak tkwiący w nich potencjał umiemy wcielać w życie?
Ks. Wojciech Sadłoń, Misza Tomaszewski i Kuba Wygnański fot. Alina Gajdamowicz
A

ARTUR SPORNIAK: „Polska jest ostatnie na ziemi społeczeństwo, a pierwszy na planecie naród” – pisał Norwid do Michaliny Dziekońskiej w 1862 r. Z samopoczuciem narodowym nadal nie mamy chyba problemu, a jak jest z kondycją społeczną?

KUBA WYGNAŃSKI: Zwykle istotnie jest tak, że gdy jakąkolwiek formę naszego współdziałania podleje się patriotycznym sosem, gdy mowa np. o okupancie, obcym państwie, a do tego dołoży się symbole narodowe, to nasze działanie nabiera innej dynamiki. W takich sytuacjach gotowi jesteśmy do większego zaangażowania, do większych poświęceń. Inna rzecz, że ten mechanizm mobilizacji społecznej ma na ogół dość krótkotrwały charakter. Można powiedzieć, że jesteśmy lepsi na krótkich dystansach. Akurat w tej sprawie chyba niewiele się od czasów Norwida zmieniło.

Czy nie miała na to wpływu przede wszystkim nasza historia – brak...

15654

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]