Reklama

NATO: jedność i wiarygodność

NATO: jedność i wiarygodność

11.07.2016
Czyta się kilka minut
Znane „skrzydlate słowo” głosi, że polityka to sztuka zawierania kompromisów. Takim kompromisem są postanowienia warszawskiego szczytu NATO.
Wojciech Pięciak
Z

Zgodzono się wzmocnić tzw. wschodnią flankę, choć nie tak, jak oczekiwały tego Polska i kraje bałtyckie. Nie będzie stałych baz Sojuszu. I choć „gry wojenne” (tj. symulacje możliwego konfliktu) pokazywały zgodnie, że aby utrzymać na dłużej niż parę dni Estonię, Łotwę i Litwę, NATO powinno umieścić tam nie kilka batalionów, lecz co najmniej siedem brygad, stanęło na batalionach. Większość zachodnich stolic jest przekonana, że Putin nie przekroczy „czerwonej linii” – granicy NATO. Sojusz stawia więc na odstraszanie, ale bardziej w kategoriach przypominających kazus alianckich żołnierzy w Berlinie Zachodnim w latach 1945-89: choć była ich garstka, swą obecnością gwarantowali nienaruszalność tej enklawy. Była to nie kwestia liczb, lecz politycznej wiarygodności.

Szczyt NATO był więc w pierwszym rzędzie demonstracją jedności Zachodu: że jego najważniejsza organizacja polityczno-militarna jest zdecydowana reagować na to, co dzieje się w jej otoczeniu. Zresztą nie tylko na zagrożenie z Rosji, lecz również z Bliskiego Wschodu (wysłanie polskiego kontyngentu do Kuwejtu i Iraku to więc dobry gest, potwierdzający naszą z kolei solidarność). W coraz bardziej rozedrganym świecie, gdy destabilizacja grozi Europie nie tylko z zewnątrz, ale też pod postacią ruchów odśrodkowych – i gdy UE ma kłopoty ze znalezieniem adekwatnych odpowiedzi – mocno brzmiały słowa Baracka Obamy, że USA nigdy nie opuszczą Europy. Nawet jeśli mówi to polityk, który za pół roku nie będzie prezydentem, a ostatnio dzieją się rzeczy dotąd niewyobrażalne (wojna Rosji z Ukrainą, kryzys migracyjny, Brexit). Także wybory w USA nie są przecież przesądzone. Podobnie jak wybory we Francji. Wygrana pani Le Pen może zakwestionować wiele z tego, co w Europie wydaje się pewne i stałe.

Na te sprawy Polska samodzielnie nie ma większego wpływu – podobnie jak każdy zachodni kraj z osobna, nawet Stany. Trzeba więc teraz mądrze wykorzystać to, co ustalono na szczycie NATO – także przez włączanie sojuszników w odpowiedzialność za Europę Środkową w sposób zgodny z interesem Polski. A że ustrojowy spór rząd–opozycja może to utrudniać, jego zakończenie powinno być priorytetem dla wszystkich.

Chińskie przekleństwo mówi: „Obyś żył w ciekawych czasach”. Gdy dla Zachodu idą czasy coraz ciekawsze, jedność i wiarygodność są wartościami pożądanymi. ©℗


CZYTAJ TAKŻE:

Piotr Mucharski: Szczyt NATO miał swoje ważne hierarchie i strategiczne cele, ale zarówno nasi rządzący, jak opozycja czekali na stanowisko prezydenta Baracka Obamy w sprawie polskiej. Powie? Nie powie? Powiedział!

 

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Priorytetem jest trwanie przy Unii i przestrzeganie jej wymagań. Wprawdzie nie sadzę, aby sprawa TK i innych antydemokratycznych i bezprawnych posunięć obecnej władzy spowodowała wyrzucenie nas z dobrego towarzystwa (to wszystko jest skierowane do wewnątrz, do społecznej magmy, która jest bazą PiS), niemniej walka opozycji z ta władzą jest obowiązkowa.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]