Narodziny mowy

Na początku było słowo, poucza jeden z wielkich Nowego Testamentu. Jest to podstawowa prawda.
Czyta się kilka minut

Początek aktywności człowieka, stopniowego dochodzenia do niezależności, jest opisany w drugim rozdziale Pierwszej Księgi Mojżeszowej. Oto Bóg wzywa człowieka, by dał zwierzętom imiona. Czeka na jego decyzję. Powierzył nam dar nadawania imion, by to, co imienia nie posiadało, mogło w pełni zaistnieć. Temu dzisiaj służy poezja: pokazywaniu rzeczy niewidzialnych. Bóg dał człowiekowi moc i prawo do nadawania imion, budząc w nim wrodzoną rozumność. A zdolność mówienia uczynił cechą konstytutywną istoty ludzkiej. Tym się wyróżniała z wszystkich ożywionych stworzeń. Bóg wszelako stworzył świat dziesięcioma powiedzeniami, za pomocą mowy. Z kolei człowiek nie ma daru tworzenia słowem imion. Wyposażył nas, jak się dowiadujemy, w ów niezwykły dar tworzenia światów abstrakcyjnych, istniejących przez słowa i w słowach.

Bóg zasadził w raju na wschodzie dwa drzewa: drzewo życia oraz drzewo poznania dobra i zła. Drzewo życia jest też drzewem dusz. Z niego rodzą się kolejne. Stąd trafiają do Guf, skarbca dusz, i anioł Gabriel sięga po nie, a anioł poczęcia Lajla czuwa nad embrionem, póki się nie narodzi do ziemskiego istnienia. Mesjasz przyjdzie, gdy skarbiec dusz będzie już pusty. Drzewo dobra i zła może oznaczać drzewo wszystkiego, bo co poza nimi istnieje w świecie moralnym człowieka?

Bóg się martwił o człowieka i nie chciał, by ten był sam, bez żadnej pomocy. Więc najpierw z ziemi stworzył zwierzęta. „Utworzył więc Pan Bóg z ziemi wszelkie dzikie zwierzęta i wszelkie ptactwo niebios i przyprowadził do człowieka, aby zobaczyć, jak je nazwie, a każda istota żywa miała mieć taką nazwę, jaką nada jej człowiek. Nadał tedy człowiek nazwy wszelkim dzikim zwierzętom. Lecz nie znalazła się pomoc dla niego odpowiednia” (1 Moj 2, 20-21).

Język nie jest prostym odzwierciedleniem danego człowiekowi świata. Imiona wyrażają emocje ludzi, ich stosunek do zwierząt i wszystkiego, co istnieje. Jest w tym namiętność, podziw, nasze potrzeby. Jedne zwierzęta mogą okazać się niebezpieczne, inne zabawne, a jeszcze inne pomocne człowiekowi, jak wielbłądy, owce czy konie. Nie znamy pierwotnych imion zwierząt. Wiemy, że nie miały związku z drzewami życia oraz dobrego i złego. Nie został w ten sposób naruszony pierwotny ład świata. Nazywanie jest przede wszystkim związane z budowaniem samoświadomości. Pierwszy człowiek uświadamia sobie, kim jest wobec świata natury i jakie ma wobec niego obowiązki. Bóg nakazał mu pracować w ogrodzie i dbać o wszelkie rośliny i zwierzęta. Ale oswajanie świata biologii nie umniejszyło jego samotności. Tkwił w nim, ale nie był z nim w jedności. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 10/2020