Na odejście Tony'ego Blaira

Pamiętam entuzjazm, który towarzyszył Blairowi od pierwszych dni rządzenia. W latach 90. mieszkałem w Wielkiej Brytanii i byłem świadkiem zauroczenia tego kraju nowym premierem. Polityka była jego żywiołem i pasją. Służenie społeczeństwu, bezinteresowność, siła ideałów - wszystko to sprawiało, że Blair jawił się jako fantastyczny przywódca i wyborcy ufali jego partii i Blairowi osobiście nawet wtedy, gdy prasa zaczęła ujawniać pierwsze afery korupcyjne. Nie zakłóciło to optymizmu na Wyspach, a pielęgnowanie przez Blaira związków Partii Pracy z gwiazdami showbiznesu doprowadziło do upowszechnienia się hasła "luzackiej Brytanii" (cool Britania) jako odtrutki na archaiczny wizerunek Brytyjczyków i ich kraju.
Czyta się kilka minut

Odchodząc w tym tygodniu z urzędu, Blair zostawia bogaty dorobek, a kluczowe wydają się dwie sprawy. W polityce zagranicznej to "doktryna Blaira", która zakłada, że państwa demokratyczne mają obowiązek prowadzenia interwencji w tych regionach świata, gdzie łamane są prawa człowieka i panuje tyrania. Choć Blair odchodzi głównie z powodu fiaska interwencji irackiej, to nie zapominajmy, że był on obok Clintona najgorętszym zwolennikiem ataku na Serbię w obronie Albańczyków z Kosowa. Interwencja sił brytyjskich przyczyniła się też do wstrzymania niezwykle krwawej wojny w Sierra Leone w Afryce. Drugim osiągnięciem Blaira jest "doktryna Nowej Partii Pracy", która stała się inspiracją dla demokratycznych partii socjalistycznych i socjaldemokratycznych. Blair pogodził brytyjską lewicę z wolnym rynkiem, usuwając z programu partii choćby wezwanie do szerokiej nacjonalizacji. Rewolucja wolnorynkowa Margaret Thatcher z lat 80. nie została cofnięta, a Nowa Partia Pracy zamiast na socjalizm, stawia na dofinansowywanie projektów publicznych pod warunkiem, że w budżecie są na to pieniądze.

Jeśli Blair nie zostanie w przyszłości szefem jakiejś ważnej instytucji ponadnarodowej - a ostatnio mówi się, że mógłby być np. wysłannikiem międzynarodowym na Bliski Wschód - to polityka światowa poniesie stratę.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2007