Niemcy budują największą armię w Europie. Co to oznacza dla Polski?

Niemcy przyjęły nową strategię wojskową. Bundeswehra ma rosnąć, a Berlin chce wziąć większą odpowiedzialność za obronę NATO.
Czyta się kilka minut
Minister Pistorius (z prawej) wśród żołnierzy Bundeswehry, 2024 r. // Fot. Christopher Neundorf / EPA / PAP
Minister Pistorius (z prawej) wśród żołnierzy Bundeswehry, 2024 r. // Fot. Christopher Neundorf / EPA / PAP

Rosja bezustannie przygotowuje się do starcia z krajami NATO, gdyż uważa, że wojna to uprawnione narzędzie do realizacji jej celów. Główne cele Kremla to rozbicie NATO i doprowadzenie do rozpadu sojuszu USA i Europy. Dla większości polityków w Polsce i większości Polaków to oczywiste. Ale nadal nie jest to oczywiste dla wielu w Europie Zachodniej, w tym dla wielu Niemców. 

Dlatego dobrze, że niemiecki minister obrony Boris Pistorius przedstawił, po raz pierwszy od zjednoczenia Niemiec, strategię wojskową RFN. 

Wygląda ona sensownie i jest rezultatem mentalnej zmiany, jaka dokonała się w Niemczech po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Minione cztery lata pokazały Niemcom, że wojna w Europie to nie kwestia z przeszłości. I że w nieodległej przyszłości może objąć kolejne kraje, w tym Niemcy. Takie myślenie w Niemczech odsuwano na bok, choćby z racji historycznych. Z kolei ostatnie miesiące pokazały, że dotychczasowe myślenie o bezpieczeństwie Europy w oparciu o protekcję USA może być anachroniczne, wręcz naiwne. 

Bundeswehra ma być największą armią Europy

Strategia militarna RFN zakłada, że w ciągu dekady Bundeswehra ma być największą konwencjonalną armią w Europie (podobne ambicje ma Polska). Pistorius, polityk bardzo popularny w Niemczech oraz ceniony w Europie i USA, rysuje perspektywę, w której Niemcy w 2035 r. wystawią wojsko w sile 260 tys. żołnierzy (dziś to 185 tys. żołnierzy) i 200 tys. rezerwistów.

Dalej: jeśli spełnią się zapowiedzi, za trzy lata Niemcy będą wydawać 160 mld euro rocznie na obronność, prześcigając w wydatkach militarnych Wielką Brytanię i Francję (te są mocarstwami nuklearnymi i zachowują zdolności wysyłania wojsk poza granice Europy). Niemcy chcą skupić się na obronie własnego terytorium i terytorium NATO. Na dalekim miejscu znalazło się myślenie o wyprawach ekspedycyjnych, choćby dla kontroli cieśniny Ormuz. 

Silniejsze Niemcy to szansa dla Polski

Niemcy silne militarnie i zarazem gotowe (także mentalnie) do walki w obronie całego NATO – to dobra wiadomość dla Polski oraz naszych sąsiadów, jak Litwa, Łotwa i Estonia. Ale jest wiele niewiadomych: czy Niemcy wytrwają w postanowieniach budowy silnej i nowoczesnej armii? Czy gospodarka niemiecka udźwignie tak wielkie wydatki, jeśli koniunktura gospodarcza w Niemczech będzie kiepska? Czy Niemcy będą na tyle innowacyjne, by unowocześniać armię także technologicznie i sprzętowo? 

Oraz: co będzie z tymi planami, jeśli rosnąć w siłę będzie prokremlowska i antynatowska AfD?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”