Na kocią modłę

Czyta się kilka minut
 /
/

„Apostołowie prosili Pana: »Wzmocnij naszą wiarę!«. A Pan powiedział: »Gdybyście mieli wiarę jak ziarno gorczycy i powiedzielibyście temu krzewowi morwy: Wyrwij się i przenieś do morza, to by was posłuchał«”. Niektórzy, odczytując dosłownie słowa Jezusa, biorą się za uzdrawianie chorych fizycznie i psychicznie, diagnozując je jako opętanie lub spadek po grzesznych przodkach. Ponoć mówią językami i na zawołanie omdlewają, czyli doznają „spoczynku w Duchu”, próbują nawet wskrzeszać zmarłych. Nic to, że Paweł Apostoł mówi, iż tylko „miłość nigdy się nie kończy. Inaczej niż dar prorokowania, który ustanie, języki, które zanikną, czy wiedza, której zabraknie”. Nie próbujmy więc zastępować Chrystusa, a jeśli w czymś możemy i powinniśmy Go naśladować, to nie w „robieniu cudów”, ale w tym, w jaki sposób widzi świat i jak się do tego, co widzi, odnosi.

Przypomnianą wypowiedź Jezus kończy zdaniem: „Kiedy wykonacie wszystko, co wam polecono, mówcie: »Jesteśmy nieużytecznymi sługami. Wykonaliśmy to, co było naszą powinnością«”. A Paweł w Liście do Tymoteusza przypomina: „Nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia”. I o to trzeźwe myślenie w życiu religijnym przede wszystkim chodzi. Podszywając się pod Jezusa, ośmieszamy siebie i Boga, namawiając Go np., by działał jak szczepionka przeciw covid. Od tego przecież są lekarze. Słowem, ukrywając cel wielu modlitw nawet przed nami samymi, chcemy zapanować nad Bogiem i po swojemu rządzić światem. Dowód?

Na portalu „Fajny zwierzak” wyczytałem, że np. kota „nikt nie pyta, czy ma ochotę zakładać kapelusik i spodenki, czy jest mu wygodnie z muchą na szyi, czy ma ochotę godzinami pozować do zdjęć. (...) Jako behawiorysta mogę jedynie apelować do zdrowego rozsądku moich czytelników i zapewnić, że koty nie potrzebują tego rodzaju »uczłowieczania«. Zazwyczaj nie czerpią przyjemności z przebieranek i sesji fotograficznych. W skrajnych przypadkach odczuwają ogromny stres, który w przyszłości mogą odreagowywać na wiele różnych sposobów. Jeśli naprawdę kochamy swoich podopiecznych, pozwólmy im być tym, czym w istocie są – zwierzętami, z całą gamą ich naturalnych zachowań, tak odmiennych od naszych. W końcu na takiej właśnie różnorodności opiera się piękno tego świata”. Między ludźmi bywa podobnie.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski do przywódców politycznych, i nie tylko, Rosji powiedział: „Zimno, głód, ciemność i pragnienie nie są dla nas tak przerażające i zabójcze, jak wasze »przyjaźń i braterstwo«. Ale historia sprawi, że wszystko wróci na swoje miejsce. I będziemy mieć gaz, ­światło, wodę i jedzenie... bez was!”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 40/2022