Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Muzeum na dnie

Muzeum na dnie

29.10.2018
Czyta się kilka minut
Jedno z największych odkryć w historii archeologii leży dwa kilometry pod powierzchnią Morza Czarnego. To statek z czasów bliskich „Iliadzie” i „Odysei”, niemal nietknięty mimo upływu 2,5 tys. lat.
Fotografia galery zaprezentowana 23 października w Londynie przez członków ekspedycji AFP
H

Homer nie zawracał sobie głowy detalami. Próżno szukać w Odysei parametrów statku Odyseusza, techniki, jaką zbudowano jego kadłub, opisu takielunku, sposobu rozłożenia ładunku czy rodzaju zastosowanego steru i kotwicy. Z perspektywy archeologów – skandaliczne zaniedbanie. Historia statków to przecież historia samej Grecji. Nie byłoby jej kulturalnego dziedzictwa, gdyby najpierw kupcy i poszukiwacze przygód nie rozpropagowali języka greckiego podczas swoich wypraw wzdłuż wybrzeży znanego im świata.

Bardziej pomocna dla badaczy jest antyczna ikonografia. Odyseusz przywiązany do masztu, uwieczniony na słynnej amforze znajdującej się dziś w zbiorach British Museum, stoi na pokładzie smukłego okrętu o dumnym maszcie, sześciu wiosłach i czterech wioślarzach. To właśnie takie statki, szybkie, zwrotne i zdolne do dalekich podróży, które dla starożytnych były jak lot na Księżyc,...

10022

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wyobraźmy sobie szympansa, który uczy się na pamięć "Iliady" Homera a później ją bezbłędnie recytuje na uroczystości - dajmy na to - zaprzysiężenia Władymira Putina na prezydenta USA. Matematyka jest narzędziem, które pozwala oszacować prawdopodobieństwo każdego zdarzenia, w tym zdarzenia opisanego powyżej. Prawdopodobieństwo opisanego przeze mnie zdarzenia nie jest zerowe i mieści się gdzieś w przedziale 0<P<1. Ewolucjoniści optymistycznie zakładają, że wszystko w przyrodzie jest możliwe ponieważ przyroda nieustannie "testuje" miliardy miliardów opcji. Człowiek kierujący się zdrowym rozsądkiem - np ja - twierdzi, że matematyka nie może bronić absurdów. Matematyka to piękne ale też i wymagające narzędzie, którym trzeba umieć się posługiwać. Ignorantom zasłaniającym się rachunkiem prawdopodobieństwa mówimy: nie zrobicie z małpy Shakspear,a choćbyście wyczerpali wszystkie wariacje i permutacje tego świata.

Tekst z Tygodnika Powszechnego: https://www.copernicusfestival.com/nieprzypadkowy-przypadek-152626

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]