Reklama

Moc kwantów

Moc kwantów

28.10.2019
Czyta się kilka minut
3 minuty i 30 sekund – tyle zajęły komputerowi kwantowemu stworzonemu przez Google’a obliczenia, na które – według oszacowań – nawet gigantyczny klasyczny superkomputer wyposażony w milion jednostek obliczeniowych musiałby poświęcić... 10 tys. lat.
O

O osiągnięciu „kwantowej supremacji” i narodzinach nowej epoki w informatyce zespół kierowany przez Johna Martinisa z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara i pracownika Google’a poinformował w „Nature”.

Klasyczne komputery dokonują obliczeń na bitach, które mogą przyjąć tylko jeden z dwóch stanów (tradycyjnie 1 lub 0), „bit” kwantowy (tzw. kubit) może przyjmować również stany pośrednie. To trochę tak, jak gdyby zastąpić proste przełączniki pokrętłami. Ta dodatkowa swoboda oznacza możliwość wykonywania obliczeń, które w świecie bitów są niewyobrażalnie żmudne.

Na razie urządzenie Google’a nie rozwiązało żadnego istotnego problemu matematycznego – badaczom chodziło o pokazanie, jakie możliwości w nim drzemią, i udowodnienie, że kwantowe komputery mogą występować w fizycznej rzeczywistości – a nie tylko na kartce papieru.

Inżynierowie z firmy IBM, także pracującej nad komputerem kwantowym, twierdzą w artykule, który nie został jeszcze opublikowany w recenzowanym czasopiśmie naukowym, że problem wybrany do testów mógłby zostać rozwiązany przez klasyczne komputery znacznie szybciej – w czasie 2,5 dni – gdyby zastosowano w nich inny algorytm. To wciąż oznaczałoby jednak, że komputery kwantowe znacznie przeważają nad klasycznymi – zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że powstał dopiero pierwszy prototyp. ©

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]