Kwanty, nadprzewodniki i komputery. Nagroda Nobla w dziedzinie fizyki

Laureaci tegorocznej nagrody wykazali, że tajemnicze zjawiska kwantowe dotyczą nie tylko cząstek elementarnych, ale także znacznie większych atomów i molekuł. A to otwarło drogę do nowych technologii.
Czyta się kilka minut
Laureaci Nagrody Nobla z fizyki: John Clarke, Michel H. Devoret i John M. Martinis // Rys. Niklas Elmehed / materiały prasowe
Laureaci Nagrody Nobla z fizyki: John Clarke, Michel H. Devoret i John M. Martinis // Rys. Niklas Elmehed / materiały prasowe

„Tegoroczna Nagroda dotyczy spotkań z mechaniką kwantową w zupełnie nowej skali” – ogłosił dziś o 11.45 Hans Ellegren z Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk, prowadzący we wtorek ceremonię wręczania Nagrody Nobla z fizyki. Akademia, nauczona wieloletnim doświadczeniem, po tym lekko enigmatycznym streszczeniu przystąpiła do konkretów.

Nagrodę otrzymało trzech fizyków, każdy po równej jednej trzeciej: John Clarke (Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley), Michel H. Devoret (Uniwersytet Yale, Uniwersytet Kalifornijski w Santa Barbara) i John M. Martinis (Uniwersytet Kalifornijski w Santa Barbara).

Formalne uzasadnienie podane przez Akademię głosi, że Nobla przyznano za „odkrycie makroskopowego tunelowania kwantowego i skwantowania energii w obwodach elektrycznych”. To nie pierwszy Nobel z fizyki z podobnym uzasadnieniem; już w 1973 r. Brian Josephson został nim nagrodzony za efekt kwantowy nazywany dzisiaj jego nazwiskiem, a opierający się właśnie na zjawisku tunelowania, czyli „przeskoku” cząstki przez barierę, która w myśl klasycznej fizyki nie powinna na to pozwolić.

Minęło jednak pół wieku i to, co kiedyś było tylko ciekawostką fizyczną, dziś napędza rozwój technologii. Umiejętność precyzyjnego opisywania, mierzenia i wykonywania kwantowych „skoków” to rzecz niezbędna, jeśli ostrzymy sobie zęby na praktyczne operowanie najmniejszymi jednostkami energii i informacji.

Jednym z najgorętszych zastosowań tej technologii jest komputer kwantowy; to właśnie grupa Johna M. Martinisa we współpracy z Google ogłosiła w 2019 r. osiągnięcie tzw. przewagi kwantowej, czyli realizację dzięki obliczeniom kwantowym czegoś „praktycznie niewykonywalnego” na zwykłym komputerze. Choć wynik ich był później podważany, sama idea – nie. Nie dziwi też, że drugi tegoroczny noblista, Michel H. Devoret, pracuje obecnie nie tylko w Uniwersytecie Kalifornijskim, ale pełni też ważną rolę kierowniczą w Google Quantum AI.

Oto i drugie znaczenie enigmatycznej frazy użytej przez Hansa Ellegrena. Zjawiska opisane przez trzech nowych noblistów nie tylko czysto fizycznie dotyczą skali makroskopowej – przedmiotów w tak oczywisty sposób widzialnych jak kabel – ale również otwierają możliwość zaprzęgnięcia zjawisk kwantowych w świecie obliczeń, przesyłania danych czy szyfrowania.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 42/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Kwantowe obliczenia w nadprzewodnikach