Reklama

Mistrz mistyfikacji

Mistrz mistyfikacji

23.08.2014
Czyta się kilka minut
Mój drogi Piołunie,
n

no i sprawa się rypła. Zostaliśmy zdekonspirowani. Przyznać muszę, że powoli puszczają mi już nerwy. Szaleństwa watykańskiego oberklechy przechodzą wszelkie diabelskie pojęcie. A może to nie szaleństwa, ale kamuflaż? Niby przypadkiem, mimochodem, jakby przy okazji – raz po raz przeklęty Staruch w Bieli chlapie coś takiego, że ręce opadają. Niedawno ostrzegał tak: „Wiele razy będziecie kuszeni, żeby odepchnąć obcego, potrzebującego, ubogiego i ludzi o złamanym sercu”.
Uważasz Piołunie, że nic się nie stało? Pojąć nie umiesz, o cóż znowu chodzi Twemu gderliwemu stryjowi? Ramionami wzruszasz i tępo się wpatrujesz w zdanie przytoczone, jakbym oczekiwał od Ciebie rozszyfrowania skomplikowanego kodu? Kazał poezję hermetyczną interpretować?
Twa głupota wyjścia nam nie pozostawia i wrócić musimy do początku. Jak brzmi zasada numer jeden? Diabeł jest niewidoczny. Ma uderzać tam,...

4263

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]