Mikołaj Sobczak: jeden z najpopularniejszych na świecie polskich malarzy

Mikołaj Sobczak doskonale łączy rodzimą przeszłość z doświadczeniem innych narodów i społeczności. Potrafi tworzyć płótna nieustępujące swym rozmachem dziełom Matejki.
Czyta się kilka minut
Mikołaj Sobczak, „Mantis”, 2020 r. // Dzięki uprzejmości artysty i kolekcji rodziny Servais
Mikołaj Sobczak, „Mantis”, 2020 r. // Dzięki uprzejmości artysty i kolekcji rodziny Servais

Mikołaj Sobczak nieustannie odwołuje się do przeszłości. Jest – i to bynajmniej nie określenie na wyrost – prawdziwym malarzem historycznym. I to w czasach, kiedy gatunek ten uznano za martwy. Potrafi tworzyć płótna swym rozmachem nieustępujące słynnym „akademickim machinom”, dziełom Jana Matejki czy Henryka Siemiradzkiego.

Artysta przywraca tym samym malarstwu funkcję polityczną, którą przez wieki pełniło. Chce, jak jego wielcy XIX-wieczni poprzednicy, wpływać na kształt pamięci, przywracać w niej miejsce kobiet oraz przedstawicieli mniejszości, które zostały uznane w oficjalnej narracji za „zbędne”. Tworzy alternatywne opowieści, w których oddaje głos grupom marginalizowanym.

Jednocześnie w swych pracach stale odwołuje się do ważnych dzieł literackich i malarskich. Ich lista jest bardzo długa: od „Metamorfoz” Owidiusza i obrazów Tycjana, po dzieła Théodore’a Géricault czy Eugène’a Delacroix. W „Dragach niezłomnych” stworzył wzorowaną na micie żołnierzy wyklętych opowieść o queerowych wojowniczkach. W „Nowym Królestwie” zajął się historią anabaptystów i stworzonej przez nich w XVI-wiecznym Münsterze utopii. 

Sobczak gra z wielowiekową tradycją malarstwa. Łączy realizm ze stylistyką komiksu, charakterystycznymi, wyrazistymi kolorami i ostro zaznaczonym konturem. Jest autorem prac na papierze, sięga również po ceramikę, tworząc naczynia przypominające słynne fajanse z Delft. Zajmuje się także performansem. Jego pracą dyplomową był z kolei film oparty na „Fauście” Johanna Wolfganga Goethego

Sobczak współpracuje m.in. z niemieckim artystą Nicholasem Grafią, tworząc działania bliskie teatralnym, nawiązując jednocześnie do spektakli Tadeusza Kantora oraz drag shows.

Obecnie jest jednym z najmocniej obecnych w obiegu międzynarodowym polskich artystów. Przed paroma miesiącami w Kunstverein w Salzburgu można było oglądać jego wystawę „Moon, Sun, Mercury”. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Malarz innej historii

Artykuł pochodzi z dodatku Polska kultura na świecie