Mięso sensu

Boże Narodzenie to święto obecności Boga w ciele. W naszym ciele. W naszych ciałach.

Reklama

Mięso sensu

Mięso sensu

17.12.2019
Czyta się kilka minut
Boże Narodzenie to święto obecności Boga w ciele. W naszym ciele. W naszych ciałach.
Marinus Claeszoon van Reymerswaele „Madonna karmiąca Dzieciątko”, 1511 r. (fragment) MUZEUM PRADO / EAST NEWS
W

Warto zacząć od małego bożonarodzeniowego eksperymentu. Może to być rozmowa z bliską osobą na jakiś neutralny, niewzbudzający emocji, lecz w miarę interesujący Was temat. Na początku niech jedna z osób usiądzie, a druga niech przed tamtą klęknie. W pewnym momencie, bez przerywania rozmowy, zamieńcie się „miejscami”. Co stało się z samopoczuciem w momencie zmiany pozycji ciała? Jeśli coś się zmieniło, czy w treści rozmowy było coś, co mogło być przyczyną tej zmiany? Czy nie sprawił tego po prostu ruch fizyczny w przestrzeni?

Istnieje prostsza wersja eksperymentu: trzeba usiąść spokojnie, rozluźnić mięśnie twarzy i w pewnym momencie unieść kąciki ust lekko w górę, jakby do uśmiechu, obserwując własny nastrój... I jak?

Ciało ducha

Psychika jest cielesna. Widać to chyba jeszcze wyraźniej w ścisłym związku stanu emocjonalnego i prostej czynności, która towarzyszy...

15188

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Świetny tekst jak zwykle. Bardzo dziękuję. Ta prosta obserwacja o Wcielonym Sensie zostanie ze mną.

soczysty tytuł... a ja kiedy dziś czytam abpa Jędraszewskiego Marka enuncjacje na temat Grety Thunberg, 'ekologizmu' itede, to fraza 'k o ś ć _ n o n s e n s u" przychodzi mi do głowy - i zastanawiam się czy JM nieświadomie, z błędnego politycznego wyrachowania w prowadzonej grze o władzę kościoła, czy też powodowany absurdalnym f a n a t y z m e m kładzie dziś głowę pod topór?...

Gdy Franciszek spotkał się z polskimi biskupami na Wawelu, abp łódzki MJ zabrał pierwszy głos, utyskując na zgniliznę Zachodu. Papież zgodził się niby z nim, ale zaraz odwołał się do miłosierdzia. Papież w sprawie pedofilii ogłosił zero tolerancji, a MJ stwierdził, że zero tolerancji to poglądy Hitlera i Stalina. MJ odwołuje się do poczucia miłosierdzia wobec księży pedofilów, ale nie zdobył się na słowa współczucia dla ofiar. Z nabożeństwa pokutnego w Rzymie uciekł. Dobrze, że choć teraz zaakceptował akcję zbierania informacji o ofiarach pedofilii. Papież z pokorą mówi o homoseksualistach, a MJ o tęczowej zarazie. Wychwala "bohaterstwo" chłopca zagrażającego drogę Marszowi Równości, ale nie wspomina (nie wie?) że młodzian wybiera się do konserwatywnego schizmatyckego seminarium Bractwa Kapłańskiego im św Piusa X, a twórca tej schizmy abp Lefebvre jest idolem chłopca. No i teraz ten "ekologizm". Słowo wytrych. Jędraszewski jest od Franciszka różny o 180 stopni. Chce schizmy, czy czeka na papieża konserwatystę?

zmiany klimatu są faktem i będą się nasilać, tak jak świadomość ich istnienia i przyczyn - jeśli potencjalni schizmatycy na tym koniu chcieliby jechać, to on już dziś ślepy i kulawy, daleko ich nie doniesie - dla mnie MJ to k l a s y c z ny przedstawiciel nominowanej przez JP II polskiej hierarchii kościelnej, ekipy co się uważa za samego PB namaszczoną, nadęty pyszałek, co mu zaszczyty i owieczek pokłony wodą sodową do głowy uderzyły i dziś próbuje kijem zawracać rzekę, która go zniosła na mieliznę - a jak każdy pyszny i głupi, winy odwracania się owczarni od kościoła nie w sobie upatruje, a we wrogach z zewnątrz, de facto w całym tym dla niego nowym świecie, w którym nie ma już dla niego miejsca na piedestale

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]