Mea culpa

„TP” 23 / 2016
Czyta się kilka minut

​W artykule „Pani Anna” o Annie Turowiczowej znalazły się treści, które dzięki informacjom od jej najbliższych muszę sprostować. Pani Anna pobierała nauki w szkole sióstr niepokalanek w Jazłowcu, a nie w Szymanowie. K.I. Gałczyński nigdy nie odwiedził Goszyc. Gościem Turowiczów bywał przed wojną w Krakowie (w mieszkaniu przy al. Słowackiego) i po wojnie (na Lenartowicza). Kazimierz Wyka w czasie wojny nie należał do tych, którzy – jak napisałem – „znaleźli tam [w Goszycach – red.] schronienie”, choć Goszyce rzeczywiście w czasie wojny odwiedzał (mieszkał w Krzeszowicach). Ukochane przez p. Annę romańskie kościoły, które obfotografowała i o których opowiadała, znajdują się nie w Normandii, lecz w Burgundii. Przyszły papież odwiedzał Turowiczów nie tylko jako ksiądz, ale także jako biskup, arcybiskup i kardynał.

Niestety, zbyt zaufałem własnym wspomnieniom opowieści zasłyszanych w domu Turowiczów. Mea culpa. Przepraszam.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 24/2016