Majdan: czas radykałów?

Protesty na ulicach Kijowa trwają nadal – w weekend doszło do starć demonstrantów z siłami specjalnymi i nie można powiedzieć, by tym drugim udało się opanować sytuację.
Czyta się kilka minut

Dowodzi to dobrej organizacji i determinacji protestujących. Powodem dla nowej fali niezadowolenia były przyjęte przez Radę Najwyższą ustawy, które de facto wykluczały jakiekolwiek formy wyrażania protestu. Wzorem Rosji, wprowadzono też pojęcie „obcego agenta”, którym określać się mają organizacje korzystające z zagranicznego wsparcia. Zakazano zakrywania twarzy podczas demonstracji i montowania namiotów i budek. Zakazano również formowania kolumn z aut, co miało uderzyć w organizatorów tzw. automajdanu, czyli protestów samochodowych polegających np. na blokowaniu drogi dojazdowej do posesji ważnych polityków. Przyjęto także inne regulacje uderzające w wolność słowa i pracę dziennikarzy.

Z drugiej strony władza wysyła nieśmiałe sygnały gotowości, by usiąść za stołem do negocjacji. W minioną niedzielę jeden z liderów opozycji oznajmił, że Janukowycz skontaktował się z nim, proponując rozmowy. Odpowiedzialnym za rozmowy ze strony władz ma być sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Andrij Klujew – ten sam, który jest podejrzewany o to, że 30 listopada ub.r. wydał rozkaz siłowej pacyfikacji Majdanu. Ale opozycja nie powinna wybrzydzać, potrzebny jest jej jakiś szybki sukces, bo demonstranci są coraz bardziej zniecierpliwieni i mogą przestać słuchać liderów opozycji. W ubiegłą sobotę już wygwizdali Witalija Kliczkę – eksboksera i lidera partii „Udar” – gdy próbował studzić nastroje protestujących tłumów. To znak, że pogoda dla umiarkowanych najprawdopodobniej się kończy.


OD REDAKCJI: relacje z Kijowa na żywo nadają dziś dwie telewizje obywatelskie, pracujące w internecie: http://espreso.tv/; http://hromadske.tv

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2014