Reklama

Ładowanie...

Logika bomb, logika reżimu

19.04.2011
Czyta się kilka minut
W kraju, w którym bez śladu giną opozycjoniści i dziennikarze, nie każda zbrodnia jest dziełem reżimu, ale każda może być tak postrzegana - lub jako wygodny pretekst dla władz.
Z

Zamachy bombowe - ale też inne, polityczne "bomby", wybuchające w Europie Wschodniej - mają to do siebie, że łatwo spekulować o ich sprawcach i snuć wizje, "kto za tym stoi". To zajęcie o tyle bezpieczne, że najczęściej żadne wiarygodne wyjaśnienia nigdy się nie pojawią, zatem każda teoria ma rację bytu. Łatwo więc wskazać rosyjskie służby, łatwo wskazać również miejscowy reżim; można mówić też o walkach frakcji w ramach jednego reżimu, a czasem obwiniać nawet Amerykanów - tak było, gdy nagrywający prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmę ochroniarz uciekł właśnie do USA. Wreszcie można spekulować na temat opozycji czy separatystów (jak w przypadku Kaukazu Północnego, choć ci akurat chętnie biorą na siebie odpowiedzialność). Gdy w 2010 r.

w Moskwie doszło do wybuchów w metrze, do których przyznał się potem przywódca "Emiratu Kaukaskiego" Doku Umarow, spekulowano...

4554

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]