Lista się powiększyła

70 lat milczenia, a teraz wszyscy o tym mówią. Rodzina Katyńska powiększyła się o kilkadziesiąt nowych rodzin. Tragicznych rodzin. A dla nas, katyniaków, podwójnie tragicznych.
Czyta się kilka minut
Kraków, krzyż katyński pod Wawelem, żałoba po katastrofie samolotu prezydenckiego, 10 kwietnia 2010 r. / fot. Grażyna Makara /
Kraków, krzyż katyński pod Wawelem, żałoba po katastrofie samolotu prezydenckiego, 10 kwietnia 2010 r. / fot. Grażyna Makara /

Na dzień przed tragedią pod Smoleńskiem wnuczka generała Mieczysława Smorawińskiego, Ewa Bąkowska (rocznik 1962), gościła w Kaliszu. Uczestniczyła w uroczystości nadania imienia generała Technikum numer 2 w Zespole Szkół Ekonomicznych. Tę szkołę w 1906 r. ukończył jej dziadek. Kilkanaście godzin później już nie żyła.

Tadeusz Lutoborski też był w tym samolocie. Jego ojciec, podporucznik Adam Lutoborski, miał przy sobie w chwili ekshumacji w 1943 r. jego zdjęcie z pierwszej komunii. A jak zidentyfikują dzisiaj jego syna Tadeusza?

Zginęła też Anna Borowska, rocznik 1928. I zginął jej wnuk, rocznik 1978. Polecieli razem, bo Bartosz miał się opiekować babcią. Są, przepraszam, byli rodziną podporucznika Franciszka Popławskiego, który też został zamordowany w lesie katyńskim.

A ojciec Katarzyny Piskorskiej był komendantem przedwojennego ZHP. Ona sama była rzeźbiarką i harcerką. Projektowała pomniki i medale katyńskie.

Słów mi brak, żeby opisać, co my straciliśmy, co Polska straciła przez śmierć tych ludzi. Jakby zapłacili życiem za to, żeby świat się dowiedział o śmierci ich bliskich. I aby w końcu uhonorował ten mord.

70 lat milczenia, a teraz wszyscy o tym mówią. Rodzina Katyńska powiększyła się o kilkadziesiąt nowych rodzin. Tragicznych rodzin. A dla nas, katyniaków, podwójnie tragicznych.

***

Osobiście nie oczekuję od władz Rosji żadnych przeprosin. Gdyby byli szczerzy, już dawno przeprosiliby własny naród za zbrodnie na nim dokonane. Wtedy Rosjanie zrozumieliby, że my i inne narody przez nich zaatakowane mamy prawo domagać się zadośćuczynienia i słowa "przepraszam". Ze wzruszeniem obserwuję od lat działalność Memoriału, który próbuje pokazać prawdę o historii swego kraju. Oni byli jak kropla w morzu. I nikt im wierzyć nie chciał, wygrywała polityka i propaganda, taka sama od dziesięcioleci, choć okoliczności się zmieniały. Rosjanie kompletnie nie czuli, o co wszyscy mają do nich pretensje.

Teraz się zastanawiam, czy się to zmieni?

KINGA HAŁACIŃSKA jest wnuczką ppłk. Andrzeja Hałacińskiego, żołnierza Legionów, autora "Pierwszej Brygady", w okresie międzywojennym notariusza i poety, wziętego w 1939 r. do sowieckiej niewoli i zamordowanego w Katyniu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2010