Liga Mistrzów: paradoksy awansu

Po raz pierwszy od 21 lat polska drużyna zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów – elitarnych, najchętniej oglądanych i najsowiciej premiowanych rozgrywek piłkarskich Europy.
Czyta się kilka minut

​Mistrz Polski, warszawska Legia, mierzyć się będzie tej jesieni z klubami-legendami: Realem Madryt, Borussią Dortmund i Sportingiem Lizbona. Dla kibiców będzie to okazja zobaczenia na żywo wielkich gwiazd klubu z Hiszpanii, Garetha Bale’a czy Cristiana Ronaldo. Dla trenerów – szansa przyjrzenia się pracy świetnego taktyka z Dortmundu, Thomasa Tuchela. Dla działaczy – możliwość przemyślenia lizbońskich metod szkolenia młodzieży (trzon reprezentacji Portugalii, która zdobyła tegoroczne mistrzostwo Europy, wyszedł wszak ze szkółki Sportingu). Dla księgowych wreszcie: gwarancja sfinansowania – dzięki wpływom z LM – kolejnych inwestycji w klubową infrastrukturę, np. w budowę akademii piłkarskiej i boisk treningowych.

Ale niewątpliwy sukces Legii ma też wymiar paradoksalny: drużyna z Warszawy awansowała w ogromnej mierze dzięki losowaniu – i po fatalnej grze, zwłaszcza w rewanżowym meczu z irlandzkim Dundalk. Dumie z awansu towarzyszy więc obawa przed kompromitacją w starciu z potęgami, to po pierwsze. Po drugie, w kolejnych latach o powtórzenie tego osiągnięcia będzie trudniej: od 2018 r. format rozgrywek zmieni się, by zagwarantować więcej miejsc w Lidze Mistrzów przedstawicielom najsilniejszych lig kontynentu – droga kolejnych mistrzów Polski na europejskie salony stanie się więc o wiele bardziej wyboista.

Na razie jednak wypada się cieszyć z co najmniej trzech wielkich świąt futbolu w Warszawie – i szkoda tylko, że tak niewielu chętnych będzie miało okazję usłyszeć słynny haendlowski hymn rozgrywek na 31-tysięcznym tylko stadionie przy Łazienkowskiej. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 36/2016