Reklama

Lekarze wyszli na ulice

Lekarze wyszli na ulice

03.06.2019
Czyta się kilka minut
Kilka tysięcy lekarzy, przedstawicieli innych zawodów medycznych i pacjentów przeszło 1 czerwca spod siedziby resortu zdrowia pod Sejm.
W

Wzywali do radykalnego zwiększenia wydatków na ochronę zdrowia – do 6,8 proc. PKB. To postulat głodówki rezydentów sprzed dwóch lat, do spełnienia którego nie udało się zmusić rządu. Zwiększenie nakładów pozwoli skrócić kolejki do leczenia, finansować nowe terapie, uzupełnić braki kadrowe, co zapobiegnie kolejnym zgonom na dyżurach z przepracowania – przypominają lekarze. Nie wykluczają powrotu do wypowiadania klauzul opt-out (zgody na pracę więcej niż dopuszczalne prawem 48 godzin tygodniowo). Ta forma protestu – wobec niedoboru personelu – utrudnia albo wręcz paraliżuje pracę szpitali.

Niezadowolenie lekarzy podsyciła ostatnia nowelizacja kodeksu karnego: znacznie zaostrzono kary za nieumyślne spowodowanie śmierci w art. 155, z którego często odpowiadają lekarze oskarżani o tzw. błąd medyczny. Zaprotestowały izby lekarskie, zwracając uwagę, że lekarze będą się teraz bali podejmować ryzykowne działania, i że lepiej skupiać się nie na karaniu za błędy, tylko na ulepszaniu procedur tak, żeby do nich nie dochodziło. W piątek wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński uspokajał, że powstaną odrębne przepisy, które zapobiegną stosowaniu wobec lekarzy art. 155. ©℗

Czytaj także: Mateusz Janiszewski: Pieniądze nie leczą

Autor artykułu

Dziennikarz działu „Wiara”, zajmujący się również tematami historycznymi oraz dotyczącymi zdrowia. Z  „Tygodnikiem Powszechnym” związany od 2007 roku. Studiował historię na Uniwersytecie...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]