Reklama

Kto się boi czarnego luda

26.06.2007
Czyta się kilka minut
Wśród fanfar i w błyskach fleszy rząd skierował do Sejmu kontrowersyjny projekt nowelizacji prawa karnego, sprowadzający się do radykalnego zaostrzenia kar. Minister Sprawiedliwości nie widział potrzeby konsultowania tego projektu ani z praktykami wymiaru sprawiedliwości ani z ekspertami z zakresu prawa karnego. Nie odważył się także zaprezentować swojego projektu na żadnej z konferencji poświęconych polityce karnej, jakie odbywały się w ostatnich miesiącach w Polsce. Rząd zadbał także, by i w Sejmie, nie zadawano zbyt wielu niewygodnych dla Ministra pytań. Projekt trafił bowiem do speckomisji sejmowej "Solidarne Państwo", której skład ukształtowano tak, by wykluczyć jakąkolwiek merytoryczną debatę. Nic więc dziwnego, że prace komisji bojkotowane są przez posłów opozycji. Ministrowi Sprawiedliwości nie przeszkadza, że w komisji jest tylko trzech posłów prawników. W normalnym trybie legislacyjnym prawnicy i eksperci zmusiliby przedstawicieli rządu do odpowiedzi na proste pytanie: ile będzie kosztować zaostrzenie polityki karnej i jaki to ma sens w sytuacji zmniejszającej się systematycznie od kilku lat liczby przestępstw i braku miejsc w więzieniach. Czyżby Pierwszy Szeryf IV Rzeczypospolitej przestraszył się tych pytań? Czyżby zabrakło mu odwagi do obrony swojej koncepcji polityki karnej poza propagandowymi ramami organizowanych w Ministerstwie konferencji prasowych?
0

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]