Księga opowieści

Książka Justyny Dąbrowskiej to zbiór 15 wywiadów z czołowymi postaciami polskiej kultury i nauki, których autorka nazywa swoimi mistrzami.
Czyta się kilka minut

Rozmowy dotyczą spraw ostatecznych i fundamentalnych, takich jak miłość, szczęśliwe życie czy lęk przed śmiercią. Co nie znaczy, że zawsze jest poważnie i patetycznie. Ksiądz Boniecki zapytany: „A co jest warte starania w życiu?”, odpowiada: „Takie pytania się zadaje starcom, tak?”. W tomie znalazły się także rozmowy z Jackiem Bocheńskim, Danielem Passentem, Julią Hartwig czy Zofią Wielowieyską. Dąbrowska stara się namówić ich do szczerych wyznań, ale też do wejścia w rolę życiowych mędrców, na co wywiadowani zazwyczaj nie chcą się zgodzić. Zamiast tego chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami i refleksjami, co daje efekt o wiele ciekawszy. Dzięki temu otrzymujemy książkę pełną fascynujących opowieści – bezpośrednich i pozbawionych patosu. Zbiór wywiadów Dąbrowskiej świetnie pokazuje, że inaczej na tak poważne tematy rozmawiać nie ma sensu. ©

Justyna Dąbrowska „Nie ma się czego bać. Rozmowy z mistrzami”, Agora, Warszawa 2016

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 44/2016