Książka tygodnia: „Notatniki” Alberta Camusa. Proszę czytać i cytować

Jest co czytać w „Notatnikach” Alberta Camusa: uwagi o postaci i dziele Dostojewskiego, powody rozejścia się pisarza z przyjaciółmi z lewicy, świetne wypisy z lektury, i wiele innych.
Czyta się kilka minut
Notatniki - Albert Camus // Materiał prasowy / Państwowy Instytut Wydawniczy
Notatniki - Albert Camus // Materiał prasowy / Państwowy Instytut Wydawniczy

Ponad osiemset stron – i co tu wybrać w krótkiej nocie? Bo to nie jest dziennik, czego autor, jak zauważa Tomasz Swoboda, był świadomy. Ani nieskrępowane wyznanie. Jak pisze Swoboda, „jest w Camusie jakaś fundamentalna wstydliwość, czy może raczej poczucie przyzwoitości, coś na kształt klasycystycznej zasady bienséance, zakazującej pokazywania rzeczy niestosownych, a w tym wypadku – publicznego obnażania się, także w tekście, nawet tak intymnym jak quasi-dziennik”. W dobie publikowania nieokiełznanych, czasem budzących zażenowanie wynurzeń to raczej rzadkość. 

Kto jednak Camusa ceni, będzie miał co czytać. Choćby dlatego, że wejrzy – kolejnymi fleszami – w jego pisarski warsztat, w pracę nad powieściami, dramatami i esejami. Albo nad teatralną adaptacją „Biesów”; uwagi o postaci i dziele Dostojewskiego bardzo są godne uwagi! Albo znajdzie zwięźle sformułowane powody rozejścia się pisarza z przyjaciółmi z lewicy i jednoznaczny osąd stalinizmu, co w tużpowojennej Francji było grzechem niemal śmiertelnym... Albo świetne wypisy z lektur; polecam zwłaszcza uwagi na temat Hermana Melville’a, do którego prozy autor „Dżumy” często wracał. 

„Notatniki” Alberta Camusa to świetne źródło cytatów

Czytać i cytować. „Ilekroć słyszę przemówienie polityczne lub czytam tych, którzy nami rządzą, tylekroć przeraża mnie, że od lat w ich głosach nie słyszę nic ludzkiego. Są to zawsze te same słowa powtarzające te same kłamstwa. A to, że ludzie się na to godzą i że gniew ludu wciąż nie zgniótł tych marionetek, traktuję jako dowód na to, że dla ludzi ich rząd nie ma znaczenia; że pewną sferę swojego życia traktują w całości jako grę, tak, grę, i tak samo swoje rzekomo elementarne interesy” (zanotowano w 1937 roku, a brzmi jakby aktualnie...).

„Potrzeba, by mieć rację, znamię pospolitego umysłu”. „Myśliciel dokonuje postępu, opóźniając wnioski, nawet jeśli wydają mu się oczywiste”. „Czy istnieje tragiczny dyletantyzm?”. „Naturalność nie jest cnotą wrodzoną: jest wartością nabytą”. „W sprawach wielkich należy postępować wedle zasad. W małych wystarczy miłosierdzie”. 

I na koniec porada. „Wiekowa angielska dama, która popełnia samobójstwo. W swoim dzienniku od miesięcy zapisywała to jedno zdanie: – Dziś nikt mnie nie odwiedził”. Przemyślcie to!

Albert Camus, NOTATNIKI. MAJ 1935 GRUDZIEŃ 1959, przełożyli i przypisami opatrzyli Krzysztof Umiński, Tomasz Swoboda, Jan Maria Kłoczowski, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2025, ss. 814.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 07/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Mądrość powściągliwa