Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wydanie specjalne "Polska Żydowska"

Ks. Lemański kontra reszta świata

Ks. Lemański kontra reszta świata

05.05.2015
Czyta się kilka minut
Nie ma wątpliwości, że ks. Lemański miał prawo pojawić się w zakrystii katedry, włożyć ornat i celebrować mszę pogrzebową.
Ks. Wojciech Lemański, maj 2013 r. Fot. FILIP KLIMASZEWSKI dla „TP”
W

W związku z zamieszaniem wokół obecności ks. Wojciecha Lemańskiego na mszy pogrzebowej Władysława Bartoszewskiego, problemem jest tylko to, że umiera jeden z największych autorytetów Polski, a my skupiamy się na animozjach między duchownymi.

Skoro jednak sprawa budzi oburzenie, powinna zostać wyjaśniona w oparciu o szacunek do wszystkich stron konfliktu, zwłaszcza z uwagi na szacunek do Profesora Bartoszewskiego.

Nie ma żadnych wątpliwości, że ks. Lemański miał prawo pojawić się w zakrystii warszawskiej katedry, włożyć ornat i celebrować mszę pogrzebową.

Na początku roku złożył kolejny rekurs od decyzji abp. Hosera nakładającej na niego suspensę – więc, zgodnie z prawem kościelnym – decyzja ordynariusza warszawsko-praskiego została zawieszona do czasu rozpatrzenia odwołania.

Wszyscy, którzy krytykują dziś obecność ks. Lemańskiego na mszy i powołują się na znajomość prawa kanonicznego – jednocześnie udowadniają, że nie wiedzą na czym to prawo polega.

To nie ks. Lemański jątrzy i prowokuje. On korzysta tylko z praw, które daje mu Kościół. Jeśli ktoś widzi problem w poniedziałkowym zachowaniu ks. Lemańskiego, kieruje się raczej osobistą niechęcią do duchownego niż troską o przestrzeganie kościelnego prawa.

Mateusz Dzieduszycki napisał w najnowszym oświadczeniu kurii, której jest rzecznikiem prasowym, że m.in.: „dla uniknięcia sytuacji powodujących we wspólnocie Kościoła dezorientację, niejasność, a nawet zgorszenie, Biskup Warszawsko-Praski zaleca, aby na terenie Diecezji Warszawsko-Praskiej ks. Wojciech Lemański powstrzymał się od celebracji i koncelebr publicznych”.

Jeśli ktokolwiek wprowadza Kościół w zakłopotanie, dezorientację i zgorszenie, to raczej Mateusz Dzieduszycki swoimi chaotycznymi komunikatami. Ma się wrażenie, że wydaje je on szybciej niż pomyśli.

Jeśli rzeczywiście byłaby w tym troska o Kościół i wspólnotę, oraz zapobieganie dezorientacji i zgorszeniu, to starano by się wyjaśnić, że nie ma w zachowaniu ks. Lemańskiego niczego złego. Bo rzeczywiście nie ma. Tymczasem wydaje się kolejne zakazy i sprostowania, które niczego nie wyjaśniają.

Jako nieroztropność - by być delikatnym - należy uznać zachowanie niektórych dzienikarzy katolickich portali (również tych pism, które stanowią ścisły związek z Kościołem hierarchicznym), którzy jako pierwsi sugerowali, że obecność ks. Lemańskiego na mszy jest niezgodna z prawem.

Szkoda - głównie z dziennikarskiego punktu widzenia - że tak małoistotna kwestia, jak skład duchownych przy ołtarzu - rozdrapana została jeszcze w trakcie trwania pogrzebu.

Szkoda właśnie z uwagi na szacunek do Profesora Bartoszewskiego.

Na koniec zdanie z kazania wygłoszonego podczas pogrzebu Władysława Bartoszewskiego przez bp. Grzegorza Rysia, które brzmi wyjątkowo dobrze w związku z zamieszaniem wokół ks. Lemańskiego: „To także wiara w człowieka, który jest większy w swojej wolności od wszystkich okoliczności i uwarunkowań - zewnętrznych i wewnętrznych; który zawsze może je przerosnąć, ku dobru. Pokazywać zło, bez wskazania możliwości wyjścia, znaczy tyle samo, co zabić człowieka”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

niemal jak chłopcy z podwórka, czy z piaskownicy, co na swój 'plac' nie-swojego nie wpuszczą. Kompletna katastrofa,upadek ducha, żeby drugiemu być wciąż 'wilkiem' i nie odpuścić. Jaką miarą mierzycie taką i wam odmierzą.

Proszę pozwolić, że się przyłączę i podpiszę pod Pani komentarzem. Chłopcy w bardzo krótkich majteczkach... Nie pomogą "strojne szatki" - widać przerażającą nagość, nawet majteczki opadły...

w roku Jana Pawła II, człowieka który pokazał światu na czym polega chrześcijańskie przebaczenie i pojednanie, zwłaszcza słudzy Pańscy powinni dać temu wyraz, przypieczętować konkretnym świadectwem. P.S. Nie bardzo wiem, kto w owej winnicy więcej sieje niechęci; właściciel czy zarządca? A propos płci. Skłonna jestem historię bardziej przyrównać do dziejów 'chłopców z placu broni'

A ja skłonny jestem tęże historię ani "chłopcami z placu broni", ani chłopcami z piaskownicy nie nazywać.

Czasem, bywa, że dawne nierozwiązane sprawy, być może z okresu dzieciństwa ciągną się za człowiekiem latami i mają wpływ na relacje międzyosobowe. Dzieciństwo to bardzo ważny etap w życiu.

(@)

Kuria nawet pogrzeb wykorzysta by poniżyć ks Lemańskiego. Obłuda po pprostu poraża. Kuria wydaje komunikaty, która kompromituje głównie bpa mobbera, który nie jest w stanie zachować się na poziomie. Czas na emeryturę.

niczego nie pojęli, nie wynieśli z homilii bp G.Rysia. Jakby po raz pierwszy Jezus gromadził uczniów swoich przy Stole, Ołtarzu. Jak dobrze pamiętam ostatniemu nakazał bliżej siebie usiąść. To On przepasał się i usługiwał, i nadal to czyni.

Dodam tylko, że jeszcze przed tym kuriozalnym i sprzecznym z prawem ogłoszeniem ks.Lemański nie miał szansy odprawić mszy w żadnym kosciele swojej diec ezji. Żaden z proboszczów nie osmielił się go wpuścić do koscioła. Albo miał wytyczne z kurii, albo bał się narazic i skończyć tak jak Lemański. Zagrożono nawet zamknieciem kaplicy w domu starego księdza, przyjaciela Lemańskiego, na wypadek, gdyby tam miał ks.Lemański msze odprawiac. Wszystko to pokazuje, gdzie ma biskup Hoser prawo kanoniczne. Całe to bezprawie próbuje tłumaczyć jego (niedo)rzecznik w sposób rekordowo głupi. Jakie niby kroki mieliby podjąc w czasie tej mszy? Wywlec Lemańskiego z koscioła? Poszczuć psami? I tak szczuje na niego prasa „katolicka” i „patriotyczna”. Cała ta sprawa jest przez kurię zmanipulowana daleko poza granice przyzwoitości. I te dęte zarzuty –że głosił poglady sprzeczne z nauczaniem Koscioła. Czysta bzdura, nic takiego nigdzie nie powiedział ani nie napisał. Ksiadz biskup doprawdy lepiej by się zajął swoimi pedofilami, bo chroni ich z niebywałą łaskawością – dopóki nie wybuchnie awantura w mediach.

i głębokich podziałów w polskim Kościele, a nawet społeczeństwie. 'Uginanie karku' to metoda wychowawcza z niechlubnych czasów Kościoła. Myślę sobie, że lepiej byłoby zamiast trzymania się, przylgnięcia do litery prawa bardziej przylgnąć do Chrystusa i prawo zamienić na Komunię. Takie było pragnienie Jezusa. I zgadzam się są większe i bardziej poważne przewinienia w naszym polskim zapiecku, Kościele, które latami czekają na rozwikłanie, a ludzie na sprawiedliwość na co zwracał uwagę również ks. Wojciech i być może za to głownie nosi ów krzyż. Nikt się nie rwie, aż z takim zacięciem, aby owe problemy rozwiązać. Natomiast w tej sprawie głos się niesie po górach i dolinach jakby miał co zagłuszyć. Zamknęłabym ów urząd, drzwi zaryglowała, albo pomieszczenie przeznaczyła na jaki przytułek dla ubogich lub matek z dziećmi.

Jestem do tej pory pod wrażeniem głębokiego, sapiencjalnego kazania ks. bpa Grzegorza Rysia. Szkoda, że wielu dziennikarzy katolickich zajmuje się drugorzędną sprawą, a nie wypowiedzią Ks. Rysia. Zgadzam się z Red. B. Strzelczykiem, że ks. Lemański miał pełne prawo celebrować mszę pogrzebową. Bardzo negatywnie oceniam wypowiedzi rzecznika abpa Hosera, Mateusza Dzieduszyckiego, choć wiem, że go wybrał abp Hoser i mówi to, co jego biskup chciałby usłyszeć. Jednak p. Dzieduszycki powinien pamiętać, że Pan Bóg jest i jego Panem i arcybiskupa Hosera.

tu głównym rozgrywającym. Nieładnie jest naużywać praw wypływających z urzędu.

Jak to możliwe, że tak wstrętne postacie jak Hoser, Michalik i... można by jeszcze sporo ich wymienić istnieją w kościelnej rzeczywistości i mają się świetnie. Przecież ich działanie, to zaprzeczenie nauki Chrystusa. Hoser za działania w Rwandzie powinien zostac pozbawiony stanowiska i odcięty od możliwości zarządzania ludźmi. Postępowanie z ks. Lemańskim ukazuje stan umysłu - pycha i nadużywanie stanowiska, niestosowanie się do prawa kościelnego oraz zwykłe niskie, bardzo niskie pobudki kierujące nim by niszczyć księdza. Ponadto stosunek do kwestii żydowskiej, to sprawy które powinny być wystarczające, by odwrócić sytuację i Hosera pozbawić przyczyny jego grzechów- stanowiska. To samo z przewielebnym Michalikiem - zniszczył życie policjantowi wykonującemu swoje obowiązki, ba, jeszcze się tym szczycił....Dla mnie, który wzrastał w Kościele posoborowym to wstrętne indywidua, których coraz więcej w Episkopacie, którzy nie mają związku z Nauką Kościoła. Ci ludzie są uzurpatorami, gdyż wyniesieni na stanowiska by służyć, okazują się satrapami, nadużywają władzy i sprzeniewierzają się Chrystusowi.

A ja mam wątpliwości w temacie pojawienia się ks. Lemańskiego w tamtej zakrystii i wzięciu udziału w Mszy Świętej.Wątpliwości, wątpliwościami....... Chodzi o pewność. Mam pewność że ks. Lemański nie powinien brać udziału w tamtej Mszy, ponieważ uważam że uczynił prowokacyjnie i z pełnym wyrachowaniem. Pycha zżera ks. Lemańskiego nie od dzisiaj a jego owoc widać po jakości wpisów jego zwolenników. Ja kiedyś nawet apelowałem na wcześniejszym forum do abp.Hosera o polubowne załatwienie sprawy z ks. Lemańskich, dzisiaj po premedytacji wspomnianego się z tego wycofuję. To był błąd. Ksiądz Lemański to gość dający argumenty wrogom KK, to nie ulega dla mnie wątpliwości. Mam nadzieję że odpowiednia watykańska kongregacja, rozwiąże ten problem raz na zawsze. Jest mi żal z tego powodu, ponieważ kiedyś uważałem ks.Lemankiego za dobrego kapłana. Niestety myliłem się.

Hmmm. Jedni piszą, że są pewni iż x. Lemański mógł wziąć udział w celebracji, inni - pewni są, że prawa nie miał. Jaka jest wykładania prawa kanonicznego w tej kwestii, i jak brzmi zakaz nałożony na prezbitera ? Czy może ktoś to przybliżyć - dla rozwiania wszelkich wątpliwości ? (choć obawiam się, że tam gdzie litera prawa tam i przestrzeń do interpretacji ...)
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]