Reklama

Król Lear Wielki

Król Lear Wielki

30.01.2006
Czyta się kilka minut
"Król Lear Andrieja Konczałowskiego to spektakl, który wsłuchuje się w drgnienia duszy Szekspirowskich bohaterów i oddaje je na scenie z rozmachem. Wielkim namiętnościom towarzyszą szerokie gesty, niestety - najczęściej pozbawione wewnętrznej siły.
Daniel Olbrychski w roli Leara
A

A zaczyna się obiecująco, od zgrzytliwych dźwięków fletów i trąb wieszczących wejście króla. Po obydwu stronach proscenium muzycy wyposażeni w rozmaite instrumenty: blachę naśladującą odgłosy burzy, drewnianą tubę z piaskiem, który szumi niczym morskie fale. Scena pusta, surowa; z tyłu pionowe deski, które przesuwają się i formują tło, z przodu kurtyna, która raz po raz opada skracając przestrzeń gry. Aktorzy ubrani są w proste szaty sygnalizujące, że rzecz dzieje się w przeszłości; raczej zresztą baśniowej, umownej niż historycznej.

Kostium teatru jarmarcznego szybko jednak opada, prostota i umowność znika - w ich miejsce pojawiają się dosłowność i stylizacja. Relacje między bohaterami rysowane są grubą kreską: miłość wyraża się całą serią powłóczystych spojrzeń, nienawiść - dobytym mieczem. W otwierającej spektakl scenie książęta Kornwalii i Albany...

5542

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]