Ładowanie...
Król Lear Wielki

A zaczyna się obiecująco, od zgrzytliwych dźwięków fletów i trąb wieszczących wejście króla. Po obydwu stronach proscenium muzycy wyposażeni w rozmaite instrumenty: blachę naśladującą odgłosy burzy, drewnianą tubę z piaskiem, który szumi niczym morskie fale. Scena pusta, surowa; z tyłu pionowe deski, które przesuwają się i formują tło, z przodu kurtyna, która raz po raz opada skracając przestrzeń gry. Aktorzy ubrani są w proste szaty sygnalizujące, że rzecz dzieje się w przeszłości; raczej zresztą baśniowej, umownej niż historycznej.
Kostium teatru jarmarcznego szybko jednak opada, prostota i umowność znika - w ich miejsce pojawiają się dosłowność i stylizacja. Relacje między bohaterami rysowane są grubą kreską: miłość wyraża się całą serią powłóczystych spojrzeń, nienawiść - dobytym mieczem. W otwierającej spektakl scenie książęta Kornwalii i Albany...
DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!
Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!
Masz już konto? Zaloguj się
Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
540 zł 280 zł taniej (od oferty "10 dni" na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
Przez 10 dni (to nawet 3 kolejne wydania pisma) będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.
Napisz do nas
Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.
Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!
Podobne teksty
Newsletter
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]