Reklama

Kraina dzieciństwa (2)

Kraina dzieciństwa (2)

27.07.2020
Czyta się kilka minut
Tyle się zmieniło. Te silosy. Wielkie i srebrne. Odbijało się w nich słońce, odbijało niebo. Wyglądały obco i nie pasowały do agrarnego krajobrazu.
T

Tak mi się wydawało. Tak jak kiedyś nie mogłem się pogodzić z tym, że znikały kopy siana zastępowane białymi belami sianokiszonki. Zwłaszcza na południu kraju, gdzie siano wcześniej suszyło się na ostrewkach i wieczorem wysokie sienne stożki rzucały długie czarne cienie. Brakowało mi tych cieni.

No ale cały krajobraz się zmieniał. Upraszczał i wygładzał. Setki hektarów pszenicy, setki hektarów kukurydzy i żadnej miedzy, gdzie mogłoby wyrosnąć drzewo ze swoim chłodem i schronieniem dla ptaka. Niepotrzebny był już cień i niepotrzebne ptaki.

Taką sobie składałem w sercu elegię, błąkając się po obu stronach rzeki. Tutaj, blisko starorzeczy, najlepiej przechowało się minione. Pola wciąż były niewielkie, domy skromne, na żwirowych drogach stały kałuże. Biegły wskroś wsi i przepadały w bagnach. Nieruchomo było i cicho. Prawie nic nie jeździło. Nieliczni ludzie odprowadzali mój...

4614

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

W opisach przyrodniczo klimatycznych ma Stasiuk talent

Dziękuję za to wspomnienie :), jakbym przeniosła się do mojego dzieciństwa spędzanego u mojej Babci na lubelskiej wsi. Gdy byłam nastolatką jakoś trochę wstydziłam się tej "wiochy" ale później, a zwłaszcza teraz, wspominam ten czas jako "raj utracony". Te wiśnie, prawie granatowe,patrząc pod słonce, ta zimna woda ze studni w wiadrze stojącym w kuchni obok kaflowego pieca i kubek..., nawet te pokrzywy rosnące za stodołą, sień w domu i pomieszczenie u mojej Babci też zwane komorą, w której były te same rzeczy, o których Pan pisał, to jest niesamowite.. Jeszcze raz bardzo dziękuję za ten felieton, szczerze się wzruszyłam i trochę zapomniane wspomnienia z dzieciństwa wróciły, choć na chwilę. Pozdrawiam serdecznie

u nas na Śląsku Cieszyńskim siano stawiano w kopki na o r s t w i a c h

Taa.., te kopy siana na orstwiach rzeczywiście rzucały ostre cienie przed wieczorem i to był sygnał, że na dzisiaj będzie koniec. Potu, odcisków na dłoniach, pragnienia, omdlewających rąk ze zmęczenia od zagrabywania siana itd, itp, kto przeżył, ten wie. Ach, te sielskie, wiejskie krajobrazy, w których tworzeniu niestety dane mi było uczestniczyć...pewnie dlatego nie tęsknię. I najtrafniejsze nawet opisy tego nie zmienią. Za tym był wieczny znój, zmęczenie graniczące z upodleniem i od najmłodszych lat kiełkujące przdświadczenie, że te poletka są przekleństwem, od którego jak najdalej trzeba się wyrwać. I pomimo przywiązania wbrew woli, próbować nie tęsknić.

Rogale rogale na siano Dziękuję za tekst

.

ostatnio narzeka na demokrację, bo w demokracji każdy wybiera jak chce, a nie jak pan Stasiuk, który nie daje się zmanipulować zakompleksionemu Jarkowi. Pan Stasiuk nie lubi Andrzeja Dudy, który jest brzydki i okropnie mówi. Pan Stasiuk nostalgicznie przywołuje widoki z dziecięcej pamięci nakładając je na aktualne. Opis rzeczy z wyrazistością i dokładnością, której motorem jest ryzykowna tęsknota. Czyli typowy literacki opis o niczym, ale że ludzie sami tak nie potrafią opisać swoich wspomnień, więc się wzruszają, że kto inny potrafi pisać, o tym co sami czują. Ja umiem pisać, ty umiesz czytać - to dzisiejsza podstawa sukcesu literatury. Nietzsche to przewidział i podobne rzeczy, mówiąc, że upowszechnienie pisania i czytania źle wróży przyszłości kultury...

opadają.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]