Kongregacja przeciw papieżowi?

Już trzy dni po zakończeniu Synodu na temat rodziny, 22 października, Kongregacja Nauki Wiary potwierdziła dotychczasowe nauczanie o warunkach dopuszczenia do komunii osób po rozwodzie, które zawarły ponowne małżeństwo.
Czyta się kilka minut

Taką datę nosi bowiem odpowiedź sekretarza Kongregacji na pytanie francuskiego księdza, czy spowiednik może dać rozgrzeszenie penitentowi znajdującemu się w podobnej sytuacji. Abp Luis Ladaria podkreśla, że wejście na drogę pokuty przez taką osobę może doprowadzić ją do sakramentalnego pojednania z Kościołem. Należy, po pierwsze, sprawdzić ważność ślubu kościelnego, z zachowaniem ostrożności, by nie sprawiać wrażenia, że chodzi tu o jakiś „katolicki rozwód”. Po drugie, można też sprawdzić, czy z pomocą łaski Bożej osoba taka nie ma możliwości rozstania się ze swym aktualnym partnerem. Po trzecie, gdyby z ważnych powodów (np. dzieci) osoby takie nie mogły się rozstać, należy je zachęcić, aby żyły jak „brat i siostra”. Abp Ladaria zastrzega, że nie można udzielić rozgrzeszenia, jeśli nie ma prawdziwej skruchy oraz postanowienia poprawy (czyli powstrzymania się od współżycia).

Jest to powtórzenie nauczania Jana Pawła II z adhortacji „Familiaris consortio” (punkt 84). Czy oznacza to, że Kongregacja Nauki Wiary przeciwstawia się Franciszkowi (który zażyczył sobie przed Synodem, by Kościół zbadał możliwość udzielania komunii rozwodnikom) i próbuje na własną rękę zamknąć dyskusję?

Choć media próbują tak to interpretować, w rzeczywistości nie ma żadnego sporu papieża z kongregacją. Głównym jej zadaniem jest „promowanie i ochrona nauki o wierze i moralności” (konstytucja „Pastor bonus”). Nie ma ona kompetencji, by proponować nowe interpretacje doktrynalne. Swoje orzeczenia zawsze opiera na dotychczasowym nauczaniu. Nie przeszkadza to, by Kościół – a więc cała wspólnota wiary – szukał nowych rozwiązań. Uprawomocnić je w całym Kościele może jednak tylko papież lub sobór.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 47/2014