Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Koncept album

Koncept album

12.05.2014
Czyta się kilka minut
Po głośnym debiucie „Tamagotchi w pustym mieszkaniu” (1999) Grzegorz Olszański wydał dwie – można powiedzieć – ekskluzywne poetyckie publikacje.

„Sztuka mięsa”, z długimi, narracyjnymi wierszami, była ciekawie skomponowanym art bookiem, łączącym fotografie i wiersze. „Kroniki filmowe” w minimalistycznych tekstach uwydatniały z kolei związki filmu i poezji. Najnowsza książka – „Starzy nieznajomi” – gromadzi wiersze, które korzystają z potencjału narracyjności, trzymają język blisko prozy, rozwijają fabuły.
Te cztery książki wiele ze sobą łączy. Wszystkie są koncept albumami. Każda z nich jest błyskotliwie skomponowaną całością, każda mierzy się z innym problemem oraz wypracowuje inne strategie mówienia. Nie oznacza to jednak, że Olszański za wszelką cenę stara się odróżnić od siebie samego. Wręcz przeciwnie: „duże” koncepty i myślenie bardziej w kategoriach książki niż wiersza pozwalają mu na utrzymanie melancholijno-mortualnego tonu, najbardziej dla niego charakterystycznego.
W najnowszym tomie również wykorzystał wyrazisty koncept. Całość tworzą biograficzne opowieści o kobietach, mężczyznach i dzieciach. Tytuły wierszy to imiona, które sygnalizować mają konkret, jednostkowość, walor pojedynczego życia i niepowtarzalnej historii. Jednak jakby wbrew temu otrzymujemy powszechne katalogi samotności, niespełnienia, życiowego marazmu, wyczekiwania na śmierć. Ponura aura spowija te opowieści bez względu na to, czyją historię czytamy: Wiktora, opłakującego śmierć żony, Alicji, do której po rozstaniu z ukochanym dociera, że jej życie to kompletna porażka, Mariusza zmagającego się z depresją.
„Starzy nieznajomi” to trochę licytacja z naszą ciekawością, a nawet wścibskością: wchodzimy z zaciekawieniem w czyjeś życie, wychodzimy przestraszeni, że czeka nas ich los. I wśród starych nieznajomych natrafiamy na własne imię, rozpoznając w nim fatalizm ludzkiej kondycji.
Grzegorz Olszański, „Starzy nieznajomi”, Stowarzyszenie Inicjatyw Wydawniczych w Katowicach, Katowice 2013

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]