Reklama

Ładowanie...

Koń a sprawa polska

25.02.2013
Czyta się kilka minut
W Polsce jak dotąd nie wykryto produktów mięsnych z domieszką koniny.
N

Niemniej konina jest z Polską silnie związana: jesteśmy największym eksporterem tego mięsa do państw Unii. Polskie konie i konina trafiają głównie do Włoch i Francji. I choć od lat eksport żywych koni na rzeź spada, nadal eksportujemy ich ok. 40 tysięcy rocznie.
Z tragicznymi warunkami podczas transportu koni walczy szereg polskich organizacji, na czele z Fundacją Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva! – argumentują one, że transport zwierząt trwa nawet pięć dni i często jest przedłużany w celu ominięcia kontroli granicznych w Austrii (nie wpuszcza ona na swe terytorium ciężarówek z żywymi zwierzętami). Transportowane konie doznają urazów, są ściśnięte w ciężarówkach, ciasno uwiązane, podróżują bez postojów z rozładunkiem. Lista zaniedbań nie zmienia się od lat. Koszmarna droga do rzeźni zaczyna się czasem w takich miejscach jak targ koński w Skaryszewie, oprotestowywany...

1772

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]