Kobieta i mężczyzna

Pierwszy powstał isz, mężczyzna, a z jego żebra powstała kobieta, isza, która później nazwana została Ewą, czyli życiem lub dawcą życia.
Czyta się kilka minut

Słowo „isz” może też oznaczać mężczyznę, męża, człowieka, osobę, sługę (Boga). Isza z kolei może oznaczać kobietę, żonę. Związek między tymi słowami jest oparty na asonansie, natomiast odmienne są ich źródłosłowy. Isz pochodzi od słowa „silny”, isza od „słaby”.

W każdym razie pierwsze słowa, jakie Adam wypowiedział, objaśniają, kim jest kobieta i jaka ma obowiązywać hierarchia płci. Pierwszeństwo należy się mężczyźnie. On bierze kobietę i stają się jednym ciałem. Sens tego sformułowania jest jednoznaczny. Stają się jednym przez związek seksualny. Interpretowane jest to dzisiaj następująco: wedle nakazu Boga ważny i słuszny jest tylko związek kobiety i mężczyzny. Związek mężczyzny i kobiety nie jest tu oparty na uczuciu, przyjaźni, związku duchowym. Ma charakter fizyczny. Ona jest obiektem jego pragnień, albo dokładniej jego pożądania. Nie wiemy, co o tym myślała kobieta oraz jakie miała wyobrażenie związku z mężczyzną. To on jej wyznaczał miejsce. Nie ma tu mowy o symetrii. Seksualność kojarzy się oczywiście z wcześniej już wypowiedzianym nakazem: mnóżcie się. Kobiety określają swoją pozycję jako matki, tej, która daje życie, dzieci swojemu mężowi. To jest jej największy i zdaje się jedyny powód do dumy.

Znamy doskonale scenę kuszenia w raju. Tu już obraz kobiety jest zupełnie inny. To ona jest ciekawa świata, chce poznawać i smakować nieznane. Nie znała bezpośrednio Boskiego zakazu spożywania owocu z drzewa dobrego i złego. Jeśli, to – choć nic o tym nie wiemy – z ust mężczyzny.

Wraz z pierwszym grzechem (a nie grzechem pierworodnym, jak naucza chrześcijaństwo) skończyła się epoka niewinności. Nagie ciało odsłoniło, kim są. Dostrzegli swoją słabość i ograniczenia. Wstyd u Greków łączy się z czerwonymi policzkami. Tu wstyd jest zdjęciem zasłon i zobaczeniem siebie w nowym świetle. Kobieta działa śmielej, wychyla się ku nieznanemu, a mężczyzna bez słowa i wahań podąża za nią, choć to on znał zakaz Boga. Ona przełamuje obawy i wyprowadza nas ze stanu niewinności. On idzie posłusznie za nią.

Dlaczego tak się dzieje? Jedna odpowiedź wydaje mi się kusząca. Powiada się, że pierwsi ludzie jak jaszczury byli pokryci łuskami. Gdy kobieta napoczęła owoc, opadły z niej łuski. Adam dostrzegł w niej zachwycające piękno i podążył za nią. Decydujące okazały się miłość i piękno. Narodziny do bolesnego życia i śmierci były też narodzinami do miłości. Wyrażenie „bądźcie jednym ciałem” nabrało zaskakująco nowego znaczenia. Tak uczy nas midrasz, a przez niego przemawia hebrajski nauczyciel Erosa. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 11/2020