Katedra Notre Dame wreszcie otwarta dla zwiedzających. Polacy dołożyli swoją cegiełkę do odbudowy

Katedra Notre Dame nigdy wcześniej nie była „w pełni odnowiona”. Teraz, dzięki tytanicznej pracy armii konserwatorów, zobaczymy jej świetliste wnętrze i kolorowe malowidła oczyszczone z osadu dziejów.
z Paryża
Czyta się kilka minut
Jeszcze pracują dźwigi pod katedrą Notre Dame. Paryż, 22 listopada 2024 r. // Sarah Meyssonnier / Reuters / Forum
Przed katedrą Notre Dame. Paryż, 22 listopada 2024 r. // Sarah Meyssonnier / Reuters / Forum

Chyba każdy paryżanin pamięta, gdzie był i co robił, kiedy płonęła katedra. Mimo że Francja od dawna jest państwem wielokulturowym i zaciekle laickim, Notre Dame to nie jest zwykły kościół – dwie gotyckie wieże są symbolem stolicy, częścią światowego dziedzictwa i jedną z najważniejszych atrakcji Paryża, rocznie odwiedzaną przez 12 mln turystów. Odwiedzaną aż do pożaru, bo od 19 kwietnia 2019 r. poparzona katedra leczyła rany. 

Ogromna interdyscyplinarna ekipa, specjaliści od najnowszych technologii i starodawnych technik mozolnie przygotowywali ją na wielki – i wielokrotnie przesuwany – comeback. Owoce tych wysiłków oraz odbudowy, która pochłonęła prawie miliard euro, poznamy już 7 grudnia.

Polscy konserwatorzy w Notre Dame

Na początku 2021 r., kiedy pandemia szalała w najlepsze, konserwatorzy warszawskiego Międzyuczelnianego Instytutu Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki nosili maski z filtrem i jednorazową odzież nie po to, by chronić się przed wirusem. Bardziej zagrażał im tlenek ołowiu, który wydzielała stopiona blacha katedralnego dachu. Wyposażone w innowacyjne lasery polskie pogotowie konserwatorskie przyjechało do Paryża ze sprzętem i savoir faire, żeby pomagać Francuzom w bezpiecznym usuwaniu zanieczyszczeń z bezcennych zabytków.

Później przy restauracji katedry pracowała również mieszkająca we Francji polska konserwatorka i malarka Felicja Lamprecht, która w wywiadach podkreślała doskonałe przygotowanie polskich ekip: „Polscy konserwatorzy zabytków są świetnie przygotowani przez uczelnie w Polsce. Mamy wiedzę z chemii, materiałoznawstwa, historii sztuki. We Francji jest inaczej. Zawód restauratora nie jest zbyt ceniony, poziom szkół jest różny, a adepci tej sztuki nie mają głębokiego przygotowania technicznego”. Dołożyliśmy więc swoją cegiełkę do odbudowy, udowadniając, że znamy się nie tylko na hydraulice.

Pierwsza msza bez papieża 

Czy Notre Dame jest kościołem? Oto prawdziwa zagwozdka dla francuskiej administracji, która od kilku dobrych tygodni gimnastykuje się, jak uzasadnić obecność świeckiego prezydenta w budynku sakralnym. Od 1905 r. we Francji obowiązuje bowiem ustawa o ścisłym rozdziale Kościoła i państwa, więc prezydent Republiki nie powinien przemawiać w katolickiej katedrze. 

Mimo to zapowiedział on na 7 grudnia swoją obecność, uzasadniając, że owszem, jest to miejsce kultu, ale także – a może przede wszystkim – ważny pomnik narodowego dziedzictwa, który zbiorowym wysiłkiem mozolnie udało się odnowić. Po protestach ze strony strażników laickości – a także środowisk kościelnych, które oburzały się, że „nawet Napoleon” nie odważył się przemawiać w katedrze – występ przeniesiono na dziedziniec. W nabożeństwie i pierwszej mszy 8 grudnia Emmanuel Macron uczestniczyć będzie „jako osoba prywatna”.

Na ceremonii otwarcia nie pojawi się za to papież Franciszek. Francuscy duchowni tłumaczą, że papież „nie chce przyćmić” swoją osobą prawdziwej bohaterki. Dla nikogo nie jest jednak tajemnicą, że Watykan gniewa się na swoją najstarszą córę między innymi za projekt ustawy o eutanazji.

Konserwatywna rekonstrukcja średniowiecznej katedry

Każdy, kto widział film Jeana-Jacques’a Annauda „Notre-Dame płonie”, pamięta, że informacja o pożarze błyskawicznie obiegła cały świat. I świat nie został obojętny – choć znakomitą większość odbudowy sfinansował francuski rząd i rodzimi miliarderzy: głównie Bernard Arnault i François-Henri Pinault – szczodre ofiary płynęły też z Unii Europejskiej, Stanów, Japonii i krajów arabskich. Dziennikarz telewizji France 24 opowiadał mi, że ilekroć w danym kraju emitowali materiały o pożarze i ratowaniu katedry, datki słane do francuskiej ambasady tego kraju wzrastały wykładniczo.

Gdy ogień ugaszono, a emocje już trochę opadły, zaczęto zastanawiać się nad rekonstrukcją. Ostatecznie zwyciężyła koncepcja odbudowy „identycznej”, czyli jak najwierniejszego odtworzenia katedry sprzed pożaru, przy użyciu tradycyjnych technik i materiałów (co okazało się nie lada wyzwaniem). Zanim jednak twórcze zapędy architektów i projektantów zostały stłumione, na rozpisany przez premiera międzynarodowy konkurs przyszło wiele różnych projektów. Strzelista szklana igła, drewniana cieplarnia z warsztatem do resocjalizacji tych, którzy wypadli poza system, oraz ulem, podniebny ogród czy ognista kopuła Mathieu Lehanneura (który potem zaprojektował znicz olimpijski) to tylko garstka z wielu ciekawych propozycji.

Zwyciężył tradycyjny francuski konserwatyzm. A szkoda, bo jak podkreślali zwolennicy odważniejszych rozwiązań, Notre Dame jest kolażem, organicznie rozwijającym się tworem, do którego każda epoka dokłada coś swojego. Przecież nawet „oryginalna” iglica to dodatek z XIX w. A my przez zachowawczość właśnie straciliśmy szansę na dopisanie swojej linijki do wielowiekowego palimpsestu.

Ceremonia otwarcia odnowionej katedry Notre Dame

Jak podkreśla główny sekretarz katedry Notre Dame, Olivier Josse, nigdy wcześniej nie była ona „w pełni odnowiona”. Jej pierwotna budowa trwała ponad 170 lat, więc już średniowieczni wierni oglądali sadzę i zniszczenia. Teraz, dzięki tytanicznej pracy armii konserwatorów, zobaczymy świetliste wnętrze i kolorowe malowidła oczyszczone z osadu dziejów.

Ucztą dla zmysłów będzie również ceremonia otwarcia. Arcybiskup Paryża, monsignore Laurent Ulrich, zastuka w drzwi pastorałem. Następnie „obudzi” ogromne organy, chór zaintonuje „Magnificat” i „Te Deum”. Po nieszporach przyjdzie czas na ceremonię świecką, której szczegółów, kiedy piszę ten tekst, jeszcze nie znamy. 

Zapowiadany jest koncert z udziałem Garou, smyczkowego rodzeństwa braci Capuçon, sopranistki Pretty Yende, mezzosopranistki Cecilii Bartoli i rapera Vianneya. Krążą plotki, że na otwarciu pojawić się może koncertujący wtedy we Francji sir Paul McCartney. Nie zabraknie też widowiska z gatunku „światło i dźwięk” oraz „średniowiecznego spektaklu” ku czci herosów, którzy uratowali i odbudowali katedrę.

Geniusz średniowiecza w sercu Paryża

À propos szans i dziejowych przedsięwzięć: trzygodzinny serial dokumentalny w telewizji Arte „Notre-Dame de Paris, le chantier du siècle” („Notre Dame, rekonstrukcja stulecia”) pozostawia mieszane uczucia. Wiadomo bowiem, że pożar był tragedią, ale słuchając wypowiedzi naukowców – archeologów, konserwatorów, mediewistów – nie sposób nie zauważyć, jak błyszczą im oczy. To właśnie strasznej pożodze zawdzięczają oni pięcioletnie zamknięcie katedry i prawie nieograniczony budżet na bezprecedensowe badania.

Żeby bowiem odtworzyć dach katedry, najpierw trzeba było ustalić, jak został zbudowany. Arsenał naukowców z doktoratami, informatyków z mocarnym sprzętem i architektów wyposażonych w drony i sondy badał jej koronkową konstrukcję, cieniutkie kamienne sklepienie i drewniany dach ze smukłych pni specjalnie hodowanych drzew. 

I po raz kolejny okazało się, że w określeniu „wieki ciemne” ciemni jesteśmy my, bo zupełnie nie zdajemy sobie sprawy ze średniowiecznego geniuszu. Anonimowym budowniczym katedr bez Excela, autoCAD-u i prądu udało się rozplanowywać wielowiekowe przedsięwzięcie ad maiorem Dei gloriam. Dziś znów możemy je podziwiać.


Kto i kiedy może zwiedzać odnowioną katedrę Notre Dame

Nikt, może poza skrajnymi grupami obrońców laicyzmu, nie ma wątpliwości, że paryska katedra to pomnik kultury i perła gotyku. Kiedy jednak przychodzi do płacenia za wstęp – a z taką propozycją wystąpiła ministra kultury – nagle wszyscy domagają się wolnego wejścia do miejsca kultu. Pięć euro, które proponuje Rachida Dati, byłoby cegiełką na poczet dalszej renowacji. 

Decyzja jeszcze nie zapadła i bezpośrednio po otwarciu wstęp będzie darmowy. Od 16 grudnia do 1 lutego Notre Dame mogą zwiedzać wyłącznie turyści indywidualni w godzinach 7.45 – 19.00. Zalecana jest wcześniejsza rezerwacja przez aplikację „Compagnon de visite”. Osoby bez rezerwacji czeka długa kolejka – włodarze katedry spodziewają się ogromnego napływu turystów. W lutym otworzy się ona dla grup pielgrzymów, a w czerwcu – dla grup wycieczkowych. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 49/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Dwie wieże