Reklama

Katalońskie nadzieje

21.09.2014
Czyta się kilka minut
Czterej strażacy z katalońskiej Girony, aby się dostać do Szkocji, pokonali prawie 2,5 tys. km malutkim seatem z 1971 r. i na motorze.
W

W centrum Glasgow zaparkowali w przeddzień szkockiego referendum. „Chcieliśmy wyrazić nasze poparcie dla Szkotów – tłumaczył Oriol Pallares, uczestnik wyprawy. – Hiszpański rząd nie chce pozwolić, byśmy też mogli przeprowadzić referendum. Rząd kataloński nalega na referendum 9 listopada, więc jeśli Szkocja uzyska niepodległość, będzie to dowód, że jest to możliwe”.
Hiszpański rząd rzeczywiście robi, co może, by katalońskie referendum niepodległościowe – ogłoszone przez władze tego regionu, zabiegającego od dawna o suwerenność – się nie odbyło. Na początku roku kataloński parlament lokalny skierował do Madrytu wniosek o prawo do jego zorganizowania (na takiej samej zasadzie jak Szkocja), ale został on odrzucony. Dlatego teraz Artur Mas, szef katalońskich władz i zwolennik niepodległości, mówi o „niewiążących konsultacjach” – bo taką ustawę może przegłosować kataloński parlament...

2394

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]