Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Karawana chce do raju

Karawana chce do raju

z Meksyku
24.12.2018
Czyta się kilka minut
Świat śledził marsz tysięcy migrantów z Ameryki Środkowej. Ich przedostatnim przystankiem jest Tijuana, meksykańskie miasto przy granicy z USA. Zanim niektórym uda się legalnie dostać do Stanów, mogą minąć miesiące.
Obóz Mariano Matamoros, Tijuana, 7 grudnia 2018 r. MARTA ZDZIEBORSKA
R

Roberto, 22-latek z Salwadoru, wyróżnia się z tłumu. Ma w oczach rozpacz i gniew, które nie pozwalają przejść obojętnie. Spotykam go w obozie dla imigrantów, niecałe 20 km od amerykańskiej granicy. Już na początku rozmowy chłopak przyznaje, że chce dotrzeć do Stanów nielegalnie. Nie stać go na przemytnika, więc zdecydował się sam przejść przez pustynię.

Mówi, że robi to dla rodziny: w Salwadorze wraz z matką i siedmiorgiem rodzeństwa musieli utrzymać się za równowartość 280 dolarów miesięcznie. Tyle do niedawna Roberto zarabiał na plantacji kukurydzy. Po śmierci ojca odpowiada za całą rodzinę. Schorowana matka nie ma sił, by pracować, a większość rodzeństwa nie skończyła jeszcze 10. roku życia.

Gdy Salwadorczyk usłyszał o karawanie migrantów zmierzającej do USA, nie wahał się. To była dla niego jedyna szansa, by bezpiecznie i taniej pokonać drogę liczącą 4,5 tys. km....

22108

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]