Johannes Brahms, „Piano Concerto 1"

"Brahms: okropny. To nagranie nie powinno było ujrzeć światła dziennego. Wszystko złe: orkiestra, dyrygent, solista - pisał Światosław Richter o jednym ze swoich wykonań Koncertu B-dur.

19.04.2006

Czyta się kilka minut

 /
/

Ciekawe, czy równie bezwzględny był dla siebie Krystian Zimerman, którego interpretacja I koncertu fortepianowego z 1984 r. została na prośbę artysty wycofana ze sprzedaży. Teraz pojawiła się jej odmłodzona wersja - po gruntownym przeglądzie i kapitalnym remoncie, z nowymi partnerami (Simon Rattle i Berlińczycy) i nowym instrumentem (specjalnie przygotowany fortepian). Zimerman mierzy się z samym sobą, posiłkując się długotrwałym i wnikliwym procesem badawczym nad rękopisami oraz osiemdziesięcioma różnymi interpretacjami. W efekcie otrzymujemy Brahmsa stylowego, ale z historycznym bagażem. Z odniesieniami do Beethovena, Mozarta, z continuum w miejsce rebelii i odcinania się od korzeni. A jednak to ciągle Brahms - mocny, stanowczy, męski. Rzec można - interpretacja doskonała.

Fortepian pod palcami pianisty brzmi masywnie - ciężko, ale dźwięcznie. Czasem wydaje z siebie złowieszcze pomruki przechodzące w głęboki, gardłowy dźwięk. Innym razem kieruje wyobraźnię ku szpiczastym, zasłoniętym chmurami potężnym wieżom, które wabią ascetycznym pięknem. Zimerman fenomenalnie różnicuje barwy w obrębie jednej estetyki. W tanecznym fragmencie Maestoso zwiewne, perliste kaskady dźwięków rozwijają się do niemal kwiecistej kulminacji. Jest w tej interpretacji gotycki monumentalizm, barokowa obfitość. Jest magia i prostota Mozarta, ale też wyrafinowanie Haydna. Całość spaja logiczna konstrukcja, oparta na wyważonych proporcjach brzmieniowych i całkowicie podporządkowana napięciu.

Adagio gwałtownie zmienia nastrój. Nie ma tu powierzchownych muśnięć klawiatury, nawet w najcichszym pianissimo dźwięk jest dobitny - ciepły, szlachetny i odrobinę matowy. A jednak wszystko dzieje się w głębokim poczuciu odrealnienia. Dopiero kulminacja przynosi trzeźwe, stanowcze akordy. Każdy z nich jest jak postawienie na swoim - fortepian wygrywa batalię z orkiestrą, ziemia się trzęsie.

Zimerman znany jest z obsesyjnej potrzeby kontroli i dążenia do perfekcji. Chciałby zamieniać w złoto wszystko, czego się dotknie. "A chociaż wśród posągów nie ma doskonalszego nad posąg Fidiasza, a wśród obrazów nad te, które wymieniłem, to jednak myśleć możemy o doskonalszym" - pisał Cyceron. Kto wie, co będzie za następne 20 lat...

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2006