Jedenaście minut, które nie wstrząsnęły światem

Pozbawienie Donalda Trumpa dostępu do Twittera jest najbardziej niebezpiecznym aktem sabotażu w XXI w.
Czyta się kilka minut

Długo to nie potrwało, ale myślę, że prezydent i tak był w szoku, kompletnie nie wiedząc, co ma począć z rękami. Przez znaczące 660 sekund nie mógł dzielić się z ludzkością głębokimi przemyśleniami na każdy temat, zaklętymi w 140 znaków smutku, radości i wszystkiego pomiędzy. Przez długie jedenaście minut Ziemia znajdowała się na krawędzi, ba!, ciała niebieskie nie wiedziały, co się dzieje. Świat wypadł nie tylko z ram, ale i z orbit, w najodleglejszych zakątkach naszej planety zarówno ludzie, jak i inne gatunki fauny i flory, a nawet przyrody nieożywionej nie mogły podskórnie nie wyczuć poczucia zagubienia i dyskomfortu. Łkały stalaktyty, zamarły ostańce. Kosmiczny moment zawieszenia. Kto winien? Nie znamy nazwiska, a nawet imienia człowieka, który sprokurował Trumpowi szlaban na Twittera. Wiemy, że był to i tak jego ostatni dzień w pracy (podwładnego, nie Trumpa). Zdarzyło się to ok. 16.00. Po trwających wieczność jedenastu minutach sam POTUS napiętnował łotrzyka. Uczynił to na Twitterze. Zarówno ludzkość, jak i nieludzkość mogła odetchnąć.

Najlepsze tweety Donalda Trumpa zostaną z całą pewnością już niebawem wydane w wielotomowej edycji, natomiast w tłumaczeniu rosyjskim będą to oprawne w skórę „Tweety zebrane” – monumentalny, złotymi bukwami bity, a zakrojony na wiele lat projekt wydawniczy (sponsorem Gazprom). Tytuł: „Putin-very smart”. Szykuje się murowany bestseller, jedynym problemem może być brak niezbędnego miejsca w mieszkaniach czytelników.

I pomyśleć, że historia mogła się potoczyć w zgoła odmiennym kierunku, pomyśleć, jak to się przeplata, a mało brakowało, że nie byłoby czego czytać na Ziemi... w listopadzie 2016 r. Donald Trump zapowiedział, że jako prezydent będzie nader wstrzemięźliwy w używaniu Twittera, o ile w ogóle go sobie nie skasuje. Tak to w życiu bywa, że nasze obietnice realizują za nas inni. Na krótko, ale zawsze.

P.S. Podobno Twitter eksperymentuje z dwukrotnym zwiększeniem liczby znaków w jednym wpisie. Wiem, jak zareaguje na to Donald Trump. Prezydencki tweet będzie brzmiał: „Bez sensu. Za dużo”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 46/2017