Jak to jest być dominikaninem

W Polsce dominikanie należą - dzięki działalności duszpasterskiej, obecności w mediach i kilku wybitnym, zmarłym i żyjącym, osobowościom - do jednych z najbardziej rozpoznawanych zakonów.
Czyta się kilka minut

Czy oznacza to, że wielu z nas zna dominikańskie powołanie?

Zdaniem francuskiego dominikanina i profesora filozofii, o. Thierry’ego-Dominique’a Humbrechta, "można powiedzieć, że osób, które wiedzą coś na jego temat, jest jeszcze mniej niż tych, które znają życie św. Dominika (...) I jeśli zdarza się mediom pokazać od czasu do czasu jakiegoś fotogenicznego dominikanina lub nawet pozwolić błysnąć jego domniemanemu intelektowi, to, czym żyje ten dominikanin poza studiem, pozostaje prawie tak samo mało znane, jak niedoceniona jest jego pokora".

Tę poznawczą lukę ma zapełnić książka "Powołanie dominikańskie". Jeśli "miara czyjejś pokory zależy od miary jego wielkości", jak powiedział św. Augustyn i powtórzył to w swojej "Summie" św. Tomasz z Akwinu, to dzięki książce Humbrechta zrozumiemy, na czym opiera się prawda i legenda dotycząca wyjątkowości dominikanów.

Humbrecht stawia sobie za cel naszkicowanie dominikańskiej syntezy osoby konsekrowanej poprzez pokazanie tego, co jest dla niego wspólne z wieloma innymi sposobami życia chrześcijańskiego i zakonnego, ale także w tym, co zawiera ona wyjątkowego. Po naszkicowaniu portretu założyciela zakonu św. Dominika omawia regułę w takich jej aspektach, jak życie we wspólnocie, modlitwa, studia, kaznodziejstwo, formacja oraz męskie i żeńskie, zakonne i świeckie, formy charyzmatu dominikańskiego (tzw. "dominikańska rodzina").

Nie jest to jednak sucha rozprawa dla już wtajemniczonych ani książka historyczna czy polemiczna. Autor kładzie nacisk na fundamenty życia dominikańskiego, te elementy, które od lat je tworzą, sposoby bycia i charyzmaty osobiste, które czynią z "dominikańskiego ekosystemu" powołanie w sercu Kościoła i dla zbawienia dusz. Dużą wartością tej książki jest to, że o. Humbrecht nie boi się podjąć kwestii, które osobiście uważa za ważne dla zrozumienia charyzmatu dominikańskiego w realiach współczesnego świata (tzw. tematy tabu). Jeśli nawet wiele z podejmowanych pytań dotyczy sytuacji Kościoła i dominikanów we Francji, to jednak sposób ich prezentacji sprawia, że pozwalają nam one lepiej poznać duchowość dominikańską.

Niektóre z podejmowanych kwestii, dotyczących życia ślubami, będą inspirujące dla wszystkich zakonników i zakonnic oraz osób zainteresowanych takim życiem. Ciekawe i czekające na dalszą dyskusję jest pytanie, czy dominikanie (ale dotyczy to także innych zakonów) byli, nie są, czy mają być zakonem intelektualistów? Książkę zamyka swoistego rodzaju rachunek sumienia, w którym autor pyta, czy życie dominikańskie to powołanie glamour czy pokusa bycia people?

Thierry-Dominique Humbrecht OP, "Powołanie dominikańskie", tłum. D. Samsel, W drodze 2011.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2011