Pustka po Bogu

Badając przypadek dominikanina Pawła M., próbowaliśmy zrozumieć, jak było to możliwe, że bezkarnie krzywdził wiele osób przez tyle lat.

Reklama

Pustka po Bogu

21.09.2021
Czyta się kilka minut
Badając przypadek dominikanina Pawła M., próbowaliśmy zrozumieć, jak było to możliwe, że bezkarnie krzywdził wiele osób przez tyle lat.
Podwórko klasztoru dominikanów w Krakowie, listopad 2000 r. ARTUR PAWŁOWSKI / REPORTER
W

W tegoroczny Wtorek Wielkanocny pojechałem do klasztoru dominikanów przy ul. Freta w Warszawie na pierwsze zebranie komisji do zbadania sprawy Pawła M.; powołał ją tydzień wcześniej o. Paweł Kozacki, prowincjał Polskiej Prowincji Zakonu Braci Kaznodziejów. Wiedziałem, że czeka nas niełatwe zadanie. Nie przypuszczałem jednak, że raport z prac komisji ukaże się dopiero 15 września. I że przeżyję jedne z najtrudniejszych miesięcy w moim życiu.

Przed zebraniem wszedłem do kościoła św. Jacka. Zwykle modli się tam w ciągu dnia co najmniej kilka osób, tym razem nie było żywej duszy. Opustoszałe wnętrze przypomniało mi trudne rozmowy toczone podczas pandemii – z ludźmi, którzy odeszli od chrześcijaństwa lub właśnie od niego odchodzili (nazwałem ich na swój użytek „postwierzącymi”). „W Kościele odkryłem tylko pustkę po Bogu” – powiedział jeden ze znajomych. Jaką odpowiedź mogę dać tym...

24142

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]