Reklama

Ładowanie...

Jak się jeździ po Krakowie

25.08.2014
Czyta się kilka minut
Generalnie przestrzeni do drogowego fristajlu nie ma tu zbyt wiele. Urozmaicam sobie zatem jazdę, jak mogę.
Widok na miasto z ul. Jerzego Turowicza Fot. Grażyna Makara
N

Nie wiem, jak najbardziej lubię poruszać się po Krakowie. Samochodem, komunikacją publiczną, rowerem czy pieszo. Czy taksówką. Lubię – w sumie – wszystkie sposoby. Najbardziej, wiadomo, trzeba uważać, gdy się jeździ taryfami. To już co prawda nie te czasy, gdy pod dworcem czatował pan, który kasował przyjezdnych po sto złotych za kilometr, ale można się naciąć, jeśli się nie wie, co i jak.
Taryfą...
Np. tacy niezrzeszeni taksiarze. Nie mam pojęcia, czy wszyscy tną na kasę kilka razy więcej niż korporacje, być może nie wszyscy, ale generalnie – tną i jest to w Krakowie wiedza ogólna. Mogą sobie niezrzeszeni słać w odpowiedzi miliony listów protestacyjnych i skarżyć do sądu – ale sędzia też będzie wiedział, że tną, więc nic im to nie da. Sami zresztą wiedzą, że mieszkaniec Krakowa raczej im nie wsiądzie, więc czatują w turystycznych punktach, opanowali...

8750

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]