Jak napisać Harry’ego Pottera

Geniusz J.K. Rowling polegał na tym, że olbrzymie bogactwo stworzonego świata pozwoliła nam podejrzeć jedynie przez dziurkę od klucza. Przez Hogwart.

Reklama

Jak napisać Harry’ego Pottera

Jak napisać Harry’ego Pottera

20.07.2020
Czyta się kilka minut
Geniusz J.K. Rowling polegał na tym, że olbrzymie bogactwo stworzonego świata pozwoliła nam podejrzeć jedynie przez dziurkę od klucza. Przez Hogwart.
Daniel Radcliffe w filmie „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” w reżyserii Chrisa Columbusa z 2001 r. SUNSETBOX / MATERIAŁY PRASOWE
D

Dwadzieścia lat mija właśnie od momentu, gdy po raz pierwszy rozbrzmiały po polsku słowa o państwu Dursleyach spod numeru czwartego przy Privet Drive, którzy „mogli z dumą twierdzić, że są całkowicie normalni, chwała Bogu”. Dursleyowie byli „ostatnimi ludźmi, których można by posądzać o udział w czymś dziwnym lub tajemniczym, bo po prostu nie wierzyli w takie bzdury”. Coś zupełnie innego powiedzieć można o polskich czytelnikach, którzy przez ostatnie dwie dekady milionami zaglądali do dziwnego i tajemniczego świata magii, za nic mając przytyki o bzdurach, dziecinadzie i eskapizmie.

Harry Potter mieszka nad Wisłą od dwudziestu lat! To znaczy, że ukształtował już całe pokolenie. Ci, którzy sięgając po pierwszy tom byli równolatkami małego czarodzieja, dziś sami są rodzicami, nauczycielami lub pisarkami.

Ważną częścią doświadczenia pokolenia Harry’ego Pottera była fantazja...

22493

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wydawnictwo Bloomsbury właśnie doniosło o 27-procentowym wzroście sprzedaży swoich książek dla dzieci w czasie lockdownu, co zawdzięczają głównie serii o Harrym Potterze. Niestety, sama Rowling mocno podpadła grupom walczącym o prawa LGBT (szczególnie T), tweetami na temat proponowanych w Szkocji "certyfikatów płci". Nie miejsce tu na opisywanie sporu, który przerodził się w wielką, już nie tylko twitterową dyskusję; dość powiedzieć, że poglądy JKR potępili nawet Harry i Hermiona (aktorzy, znaczy), a część autorów zerwała współpracę z wydawnictwem - jak kiedyś u nas Bartoszewski ze "Światem Książki" po opublikowaniu świętokradczej biografii Kapuścińskiego. Obawiam się, że odium ciążące na pisarce znacznie zmniejsza szanse Przemysława Staronia na "nauczycielskiego Nobla". Chyba że zawczasu też się odetnie i potępi. ;)

podobnych bajań napisano wiele i o wiele wcześniej niż uczyniła to J.K. Rowling, ta dla roszczących sobie prawa autorskie do tych wcześniejszych stała się w ich ocenie groźną konkurencją, atakowali i atakują jak potrafią, w efekcie ich fantasy zamienia się w kiczowatą groteskę... coś dodać?

Komentarza nie rozumiem, a tym bardziej jego związku ze zdaniem z artykułu, ale samo zdanie mnie zastanowiło. Co się red. Napiórkowskiemu tutaj nie zgadza? To znaczy, w czym "Harry Potter" jest bardziej nielogiczny czy absurdalny od innych baśni i fantazji? Rozumiem, że ma on (redaktor) jakieś spostrzeżenia mniej banalne od stwierdzenia, że ludzie nie mogą unosić się w powietrzu, jakby mieli w tyłku Pędnik Łągiewki. Czytałem tylko drugi tom - nie bez przyjemności, chociaż na więcej nie miałem ochoty - i nie pamiętam, żeby w Hogwarcie uczono jakiejś dziwnej matematyki (prawdę mówiąc, chyba w ogóle nie mieli tam takiego przedmiotu), a z ekonomią jest nawet lepiej niż w innych bajkach, bo akurat pieniędzy nie daje się wyczarować magią, przez co czarodziejskie rodziny są bardzo zróżnicowane pod względem statusu materialnego - choćby Weasleyowie vs. Malfoyowie. Jeśli ta fikcja jest jakimś odbiciem świata realnego, to na tyle wiernym, że czytelnik (przynajmniej dorosły) bez trudu rozpozna typowo brytyjskie konflikty i problemy społeczne, ogniskujące się w środowisku ekskluzywnej, chociaż nie pobierającej czesnego "boarding school". Może jest to także typowo brytyjska "charter school" i dlatego przyjmuje uczniów za darmo? Polski przekład doceniłem, sprawdziwszy, że "Sorting Hat" oddano przez "Tiarę Przydziału". Nieoczywiste, a raz użyte wydaje się tak trafne, że trudno wyobrazić sobie w tym miejscu coś innego. Wręcz lepsze od oryginalnego wyrażenia, co zdarza się w tłumaczeniach niezwykle rzadko.

Jak to całe pokolenie wychowane na Potterze może głosować na Bosaka?

@mmoni w wtorek, 28.07.2020, 01:34. Coś w tym dziwnego? Dlaczego?

dlatego, że powieści o Harrym Potterze konsekwentnie potępiają rasizm, który w jej świecie objawia się pogardą dla mugolów i czarodziei "nieczystej" mugolskiej krwi. Oczywiście przez 20 lat cykl obrósł mnóstwem interpretacji, w tym takich, w których jest on wciąż zbyt konserwatywny, a o skomplikowanej relacji JKR z ruchem LGBT+ sam pisałeś. Jeżeli nie chce Ci się czytać całego cyklu, to polecam jako bryk artykuł na Wiki https://en.wikipedia.org/wiki/Politics_of_Harry_Potter

@mmoni w wtorek, 28.07.2020, 13:33. Mugole są tak samo biali jak czarodzieje, a konflikt pomiędzy nimi ma charakter klasowy, nie rasowy. Świat Harry'ego Pottera to nostalgiczny obraz Anglii sprzed stu lat co najmniej: bez supermarketów, autostrad, kart płatniczych; nawet Ekspres Hogwart ciągnięty jest przez lokomotywę parową. ;) W tym świecie nie ma również imigranckiej biedoty i chyba w ogóle "kolorowych". Może w filmach pojawiają się jacyś czarni nauczyciele i uczniowie (nie wiem, nie oglądałem), ale to już byłoby "poprawianie" oryginału. JKR drażnią arystokratyczne przesądy i pogarda okazywana ludziom niskiego pochodzenia, przy czym ani jej w głowie radykalne zakwestionowanie takiego porządku. Szlachetni czarodzieje mają do mugoli stosunek paternalistyczny (czyli jednak wykluczający równość), arystokratycznego pochodzenia w ich oczach nie wyklucza domieszka niebłękitnej krwi (jak u Harry'ego, który poza tym zgodnie z mitologiczną konwencją postaci wybawiciela musi być w pewnym sensie kimś z zewnątrz), wyjątkowo zdolna, pracowita i szlachetna mugolka Hermiona może natomiast liczyć na awans. Ma się rozumieć, prawdziwemu arystokracie nigdy nie zagraża degradacja do klasy mugoli, nawet jeśli jest zły jak Draco Malfoy albo niezbyt lotny jak Neville Longbottom. Co to ma wspólnego z rasizmem? A Bosaka podejrzewasz o rasizm? I o co jeszcze?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]