Reklama

Ładowanie...

Inne kontynenty

Inne kontynenty

14.06.2015
Czyta się kilka minut
Wznowione po latach „Kontynenty” już nie zastępują podróżowania. Uczą za to jego sensu.
P

Pod koniec lat 80. jeden z czytelników magazynu o podróżach „Kontynenty” zamieścił na łamach pisma ogłoszenie-życzenie – nawiązania „korespondencji z osobami z całego świata”. Wtedy, jeszcze w czasach zamkniętych granic, gdy posmak egzotyki miały nawet wyjazdy do Czechosłowacji, a codziennością dla polskich turystów były krajoznawcze wyjazdy pekaesem, pismo traktowano nie tylko jako okno – lecz wręcz jako klucz do świata.
Ogłoszenie związało ze sobą dwoje ludzi. Po ośmiu latach wymiany listów zostali małżeństwem (dziś poszukują tamtego archiwalnego numeru – może pomogą czytelnicy „Tygodnika”?). I chociaż w 1989 r. „Kontynenty” zniknęły z kiosków, idea pisma, które świat nie tylko pokazuje, lecz wyjaśnia i do niego prowadzi, przetrwała – wznowiono je w 2012 r. Okazało się, że w czasach, gdy podróżowanie jest łatwe (łatwe, niestety, bywa też o podróżach pisanie), potrzebne jest jeszcze bardziej. Tworzone przez uznanych pisarzy, fotografów i podróżników („przewodników, z którymi poznajemy piękno świata; mistrzów, którzy pomagają go zrozumieć” – przedstawia ich redakcja), jest dziś wydawane i redagowane przez Dariusza Fedora. „Kontynenty” wychodzą poza błahe opisy samych przeżyć podróżowania i – to naprawdę cecha wyjątkowa wśród magazynów o podróżach – nie banalizują spotkania z Innym.
Rozmaicie wygląda obieg gazet na naszych biurkach. Codzienne poniewierają się, już w porze obiadowej nabierając cech zużycia: pozaginanych rogów, śladów po kubku z herbatą – znaków, że wkrótce wylądują w koszu. Tygodniki zajmują miejsce bardziej honorowe, lecz któż z nas nie zna tego uczucia, gdy po dwóch dniach odkładamy je na osobną stertę z solenną obietnicą, że „jeszcze do nich wrócimy”? Tylko „Kontynenty” potrafią leżeć zaczytane na biurku tygodniami; bo też sięga się po nie częściej niż po inną prasę, zostaje z nimi na dłużej. Decydują o tym rozmaite formy literackie, wielkoformatowe zdjęcia i galerie ciągnące się całymi rozkładówkami, zręczny dobór tematów.
I jeszcze ci autorzy... W nowym numerze „Kontynentów” m.in. reportaż Dariusza Rosiaka o asyryjskiej diasporze w Szwecji; rozmowa z Hoomanem Majdem, irańskim pisarzem tworzącym w USA; fotoreportaż z Zanzibaru Marcina Kydryńskiego, białowieska opowieść Adama Wajraka oraz galeria zdjęć Anity Andrzejewskiej z Birmy. A także: fragmenty książek klasyków literatury podróżniczej, Paula Theroux i Patricka Leigha Fermora (obie właśnie ukazały się w Polsce); teksty Magdaleny Rittenhouse i Wojciecha Jagielskiego. W numerze kolejnym – m.in. Olga Stanisławska. Pisują tu również inni stali współpracownicy „Tygodnika Powszechnego”: Wojciech Nowicki, Andrzej Stasiuk, Paulina Wilk...
„Kontynenty” są coraz lepsze. I nic nie wskazuje na to, żeby miały się zepsuć. Przed dwoma miesiącami redakcja zapowiedziała wydanie kieszonkowe: „Kontynenty Pocket”. „Znajdziecie w nim – zachwalała na Facebooku – dziesięć praktycznych i sprawdzonych porad, jak dobrze zaplanować podróż i przygotować się do niej, aby uniknąć niemiłych niespodzianek; jakie zakątki świata są modne w tym sezonie, gdzie spać, jak dojechać, co zabrać ze sobą na wycieczkę. Ponadto podpowiemy wam, jakie kosmetyki warto przywieźć z Indii, czym wyróżniają się przepisy celne USA, a także zaprezentujemy ćwiczenia na długą podróż samolotem”.
Był to, rzecz jasna, primaaprilisowy żart, parodiujący zalewające rynek turystyczne poradniki. Nie od tego są „Kontynenty”. One pomagają zrozumieć. ©℗

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]