Inne kontynenty

Wznowione po latach „Kontynenty” już nie zastępują podróżowania. Uczą za to jego sensu.
Czyta się kilka minut

Pod koniec lat 80. jeden z czytelników magazynu o podróżach „Kontynenty” zamieścił na łamach pisma ogłoszenie-życzenie – nawiązania „korespondencji z osobami z całego świata”. Wtedy, jeszcze w czasach zamkniętych granic, gdy posmak egzotyki miały nawet wyjazdy do Czechosłowacji, a codziennością dla polskich turystów były krajoznawcze wyjazdy pekaesem, pismo traktowano nie tylko jako okno – lecz wręcz jako klucz do świata.

Ogłoszenie związało ze sobą dwoje ludzi. Po ośmiu latach wymiany listów zostali małżeństwem (dziś poszukują tamtego archiwalnego numeru – może pomogą czytelnicy „Tygodnika”?). I chociaż w 1989 r. „Kontynenty” zniknęły z kiosków, idea pisma, które świat nie tylko pokazuje, lecz wyjaśnia i do niego prowadzi, przetrwała – wznowiono je w 2012 r. Okazało się, że w czasach, gdy podróżowanie jest łatwe (łatwe, niestety, bywa też o podróżach pisanie), potrzebne jest jeszcze bardziej. Tworzone przez uznanych pisarzy, fotografów i podróżników („przewodników, z którymi poznajemy piękno świata; mistrzów, którzy pomagają go zrozumieć” – przedstawia ich redakcja), jest dziś wydawane i redagowane przez Dariusza Fedora. „Kontynenty” wychodzą poza błahe opisy samych przeżyć podróżowania i – to naprawdę cecha wyjątkowa wśród magazynów o podróżach – nie banalizują spotkania z Innym.

Rozmaicie wygląda obieg gazet na naszych biurkach. Codzienne poniewierają się, już w porze obiadowej nabierając cech zużycia: pozaginanych rogów, śladów po kubku z herbatą – znaków, że wkrótce wylądują w koszu. Tygodniki zajmują miejsce bardziej honorowe, lecz któż z nas nie zna tego uczucia, gdy po dwóch dniach odkładamy je na osobną stertę z solenną obietnicą, że „jeszcze do nich wrócimy”? Tylko „Kontynenty” potrafią leżeć zaczytane na biurku tygodniami; bo też sięga się po nie częściej niż po inną prasę, zostaje z nimi na dłużej. Decydują o tym rozmaite formy literackie, wielkoformatowe zdjęcia i galerie ciągnące się całymi rozkładówkami, zręczny dobór tematów.

I jeszcze ci autorzy... W nowym numerze „Kontynentów” m.in. reportaż Dariusza Rosiaka o asyryjskiej diasporze w Szwecji; rozmowa z Hoomanem Majdem, irańskim pisarzem tworzącym w USA; fotoreportaż z Zanzibaru Marcina Kydryńskiego, białowieska opowieść Adama Wajraka oraz galeria zdjęć Anity Andrzejewskiej z Birmy. A także: fragmenty książek klasyków literatury podróżniczej, Paula Theroux i Patricka Leigha Fermora (obie właśnie ukazały się w Polsce); teksty Magdaleny Rittenhouse i Wojciecha Jagielskiego. W numerze kolejnym – m.in. Olga Stanisławska. Pisują tu również inni stali współpracownicy „Tygodnika Powszechnego”: Wojciech Nowicki, Andrzej Stasiuk, Paulina Wilk...

„Kontynenty” są coraz lepsze. I nic nie wskazuje na to, żeby miały się zepsuć. Przed dwoma miesiącami redakcja zapowiedziała wydanie kieszonkowe: „Kontynenty Pocket”. „Znajdziecie w nim – zachwalała na Facebooku – dziesięć praktycznych i sprawdzonych porad, jak dobrze zaplanować podróż i przygotować się do niej, aby uniknąć niemiłych niespodzianek; jakie zakątki świata są modne w tym sezonie, gdzie spać, jak dojechać, co zabrać ze sobą na wycieczkę. Ponadto podpowiemy wam, jakie kosmetyki warto przywieźć z Indii, czym wyróżniają się przepisy celne USA, a także zaprezentujemy ćwiczenia na długą podróż samolotem”.

Był to, rzecz jasna, primaaprilisowy żart, parodiujący zalewające rynek turystyczne poradniki. Nie od tego są „Kontynenty”. One pomagają zrozumieć. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2015