Humanista: co czternasty polski student

Śledzącym dyskusję na temat potrzeby rozwoju kierunków ścisłych i inżynierskich kosztem humanistycznych wydawać by się mogło, że tych ostatnich jest więcej niż pierwszych. Tak nie jest, o czym mówią statystyki.
Czyta się kilka minut
 /
/

Studentów w Polsce jest coraz mniej – z powodu niżu demograficznego oraz wprowadzenia opłat za studiowanie drugiego kierunku. Choć po 1989 r. ich liczba zaczęła lawinowo wzrastać – w roku akademickim 1990/91 było ich 404 tys., piętnaście lat później już 1,95 mln – teraz na uczelniach wyższych w Polsce uczy się 1,68 mln osób.

Ilu wśród nich jest humanistów? Od 117 do 640 tys. Skąd tak duża różnica? Zależy, czy posługujemy się wyłącznie statystyczną kategorią grupy kierunków humanistycznych, czy dodamy do niej także te, które „humanistyczne” bywają w powszechnym rozumieniu. Przyjrzyjmy się liczbie osób studiujących wszystkie grupy kierunków – uporządkowane malejąco, podzielone mniej więcej tak, jak podawane są w oficjalnych zestawieniach.

Najwięcej, bo 351 tys. studentów, znajdziemy na kierunkach ekonomicznych i administracyjnych (m.in. finanse i rachunkowość, towaroznawstwo, zarządzanie, logistyka). Druga pod względem liczby studentów grupa kierunków to techniczne, przemysłowe i budownictwo (287 tys., m.in. elektronika, energetyka, mechanika i budowa maszyn, inżynieria materiałowa oraz produkcji, architektura, geodezja i kartografia). Kolejne są nauki społeczne, w której to grupie pojawiają się kierunki kojarzone z humanistycznymi (253 tys. studentów, m.in. politologia, psychologia, socjologia, ekonomia, kulturoznawstwo, orientalistyka, prawo, dziennikarstwo). Po grupie nazywanej „kształcenie” (174 tys. studentów, m.in. pedagogika, logopedia) są usługi (156 tys., turystyka, kosmetologia, transport, bezpieczeństwo) oraz nauka (144 tys., przedmioty ścisłe i biologiczne). Dalej zdrowie i opieka społeczna (135 tys., m.in. kierunek lekarski, farmacja, pielęgniarstwo, praca socjalna). W końcu – kierunki humanistyczne i artystyczne (117 tys. i 33 tys. studentów, m.in. archeologia, filologie, filozofia, lingwistyka stosowana, historia, muzykologia, historia sztuki i różne dziedziny sztuki) oraz rolnictwo (28 tys., w tym weterynaria).

Tak więc grupa „ściśle” humanistyczna to ledwie co czternasty polski student! Jeśli dodamy do tego sztukę oraz grupę nauk społecznych – trzecią pod względem wielkości – uzyskamy w sumie prawie 403 tys. (niespełna co czwarty student). A jeśli dołączymy pedagogów (z czym nie każdy musi się zgodzić), otrzymamy ponad 578 tys. osób. Z trudem doszliśmy w ten sposób do ponad jednej trzeciej wszystkich studiujących.

Grupa „ściśle” humanistyczna w 2007 r. stanowiła 8,7 proc., teraz studenci tej grupy to już tylko 7 proc. Tymczasem udział osób studiujących kierunki techniczne, przemysłowe i budowlane stale rośnie i wynosi obecnie 17 proc. – bez wszystkich innych „niehumanistycznych” grup. Z porównania trzech ostatnich lat akademickich wynika, że coraz mniej kandydatów zgłasza się na kierunki humanistyczne, podobnie coraz mniej na społeczne, ekonomiczne, administracyjne i pedagogiczne. Coraz więcej osób chce studiować kierunki związane z architekturą i budownictwem, inżynieryjno--techniczne oraz związane z ochroną i bezpieczeństwem.

Także wśród 24 najpopularniejszych kierunków studiów nie ma żadnego z grupy „ściśle” humanistycznej. Najwięcej z prawie pół miliona przyjętych na pierwszy rok studiów w roku akademickim 2013/2014 uczy się informatyki, a dalej: prawa, zarządzania, budownictwa, mechaniki i budowy maszyn, ekonomii oraz zarządzania i inżynierii produkcji.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2014