Reklama

Horrendum edukacyjne

Horrendum edukacyjne

26.10.2013
Czyta się kilka minut
Nowa propozycja referendum to nic innego jak obietnica „powtórki z Warszawy”. W wersji ogólnopolskiej, jeszcze bardziej kosztownej i upolitycznionej. A przy tym niebezpiecznej – również dla samych pomysłodawców.
P

Przedsmak tego, co czeka nas w najbliższych tygodniach – a jeśli referendum dojdzie do skutku, w nadchodzących miesiącach – dostaliśmy w ubiegłym tygodniu. Nawet jeśli czwartkowa debata sejmowa była momentami zaskakująco merytoryczna (wypowiadali się mało znani posłowie, mający w sprawach edukacji coś do powiedzenia), najgłośniej słychać było opinie słabo związane z meritum.
Wedle jednej wersji referendum edukacyjne to ukryta akcja antyrządowa (politycy koalicji, w tym nieoceniony Stefan Niesiołowski, który w jednej z wypowiedzi sprowadził kampanię zbierania podpisów do „pudeł” przytaszczonych na ul. Wiejską), według innej – akcja obywatelska, która napotkała na swej drodze kłody podobne do tych rzucanych obywatelom przez Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą (posłanka opozycji).
Głosowanie nad referendum ma się odbyć na następnym posiedzeniu, szansy na jego przyjęcie...

11331

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]