Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Homilię uczynić lekką

Homilię uczynić lekką

28.11.2017
Czyta się kilka minut
Kiedyś wyszedłem z niedzielnej mszy z poczuciem déjà vu – homilia wydała mi się dziwnie znajoma.
P

Przypomniałem sobie, że czytałem już ją w popularnym zbiorze niedzielnych homilii. Później dowiedziałem się od członków rodziny, którzy poszli do kościoła o innych porach dnia, że ów kaznodzieja miał tej niedzieli „dyżur”: głosił tę samą homilię na wszystkich mszach. To praktyka częsta – zwłaszcza w większych polskich parafiach, gdzie posługuje kilku księży. Pozwala zaoszczędzić pracy: ciężar przygotowania homilii spada na księdza jedynie co kilka tygodni. Problem w tym, że obnaża mizerię w realizowaniu kapłańskiego powołania, do którego istoty należy głoszenie Ewangelii. I oczywiście sprzeczna jest ona z przepisami Kościoła.

Właśnie ukazały się „Wskazania Konferencji Episkopatu Polski dotyczące homilii mszalnej” wytykające błędy w polskich kościołach. Do popularnych nadużyć należy np. zastępowanie homilii czytaniem komunikatów Episkopatu (można czytać tylko listy specjalnie przygotowane jako część liturgii) albo rezygnowanie z niej z powodu wystawienia po mszy Najświętszego Sakramentu.

Czy wskazania biskupów coś zmienią? Przecież te przepisy nie są nowe.

Mądrzy homiletycy przekonują, że obowiązek przygotowania homilii przestaje być ciężarem, gdy na co dzień żyje się Słowem Bożym. Sytuacja uległaby zatem poprawie, gdyby wśród księży udało się np. w większym stopniu spopularyzować starożytną praktykę codziennej medytacji nad Słowem Bożym (Lectio Divina). Najlepiej już w seminarium. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kierownik działu Wiara w „Tygodniku Powszechnym”. Ur. 1966 r., absolwent Wydziału Mechanicznego AGH, studiował filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i teologię w Kolegium...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]